Tytuł: Ostatnia Piosenka
Autor: Nicholas Sparks
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 448
Rok wydania: 2010
Przez bardzo długi czas miałam ochotę przeczytać jakąkolwiek książkę
Nicholasa Sparksa. Nie mam pojęcia dlaczego. Możliwe że zachęciła mnie
do tego ilość ekranizacji jego książek, a może sam pomysł na książki ? W
końcu, mężczyzna piszący bardzo dobre, romantyczne historie to jednak
jakaś zachęta. Dużo żądałam od tej książki i równie wiele od niej
dostałam.
Jak zareagowałabym na wieść że spędzę całe wakacje w towarzystwie ojca,
który opuścił rodzinę za sprawą kobiety? Czy rzuciłabym się mu w
ramiona, przebaczyła wszystkie błędy i chciała nawiązać jakiś kontakt ? A
może tak jak Ronnie odcięłabym się kompletnie i szukała innych
wakacyjnych rozrywek ?
Ronnie należy do trudnej młodzieży. Kilka razy oskarżona o kradzież,
dodatkowo nie chce znać swojego ojca, dziewczyna ma też ogromny talent
którego nie chce wykorzystać. Patrząc na to wszystko z jednej strony ją
rozumiem, ale z drugiej szkoda mi jej rodziny. Ronnie chce pokazać się
jako buntowniczka zraża do siebie wielu ludzi, a także popada w złe
towarzystwo co łączy się z kłopotami. Nie ma łatwo. Wszystko odmienia
się gdy poznaje przystojnego Willa. Bogatego chłopaka, któremu bardzo
szybko oddaje swoje serce. W książce nie może zabraknąć tajemnicy,
rozłąki, cudownych powrotów. Pojawia się też nieuleczalna choroba dzięki
której miłość, zarówno ta do rodziny jak i do drugiej połówki-
rozkwita.
W książce urzekły mnie trzy postacie. Zacznę od tej pierwszej, i według
mnie najważniejszej. Mówię o ojcu Ronnie. Steve to bardzo dobry ojciec.
Ukrywał przed dziećmi prawdę o rozpadzie małżeństwa. Wszystko dla ich
dobra. Przy każdym wybryku Ronnie zachowywał spokój, nie skarżył się.
Kochał fortepian, a za tą właśnie miłość stracił rodzinę, dom.
Drugą postacią jest Will. W tym przypadku serce chłopaka od razu podbiła
Ronnie. Można to nazwać miłością od pierwszego wejrzenia. W tym
przypadku pasuje idealnie. Był bardzo dobry, zarówno dla Ronnie, jak i
dla jej brata. Chłopak wywodzący się z bardzo dobrego domu, przystojniak
za którym uganiają się wszystkie dziewczyny. Pomimo tych atutów chłopak
skrywa swoją tajemnicę..
Ostatnia osoba to brat Ronnie, Jonah. Sprytny dziesięciolatek który od
razu podbił moje serce. Inteligenty i jak już napisałam sprytny. Dzięki
niemu w książce oprócz miłości i ciepła rodzinnego pojawiły się zabawne
scenki. Dzięki niemu także poznaliśmy łagodną stronę Ronnie. Szybko
wzbudza sympatię, choć miejscami za bardzo się wymądrza. Ale taki już
chyba urok rodzeństwa ?
Pięknie napisana powieść. Nie tylko dla młodzieży. Pokazuje to co
najważniejsze. Trudno się od niej oderwać, a jeszcze trudniej zapomnieć.
Jak najbardziej polecam !

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz