Tytuł: Cudownie Ocalona
Autor: Bahia Bakari, Omar Guendouz
Wydawnictwo: Hachette Polska
Ilość stron: 160
Rok wydania: 2010
Bahia Bakari ma trzynaście lat, wyruszyła wraz ze swoją mamą na wakacje.Miała zobaczyć dziadków, ciotki,wujów.W samolocie siedziała obok swojej mamy i oglądała ocean za oknem. Książka opisuje jeden dzień, jeden dzień który zmienił całe jej życie.
Na Oceanie Indyjskim w pobliżu Komorów 30 czerwa 2009 roku rozbił się samolot Airbus 310 ze 150 osobami na pokładzie.
Przeżyła tylko jedna osoba. 13 letnia Bahia Bakari. W katastrofie straciła matkę. Przez dziewięć godzin dryfowała po Oceanie Indyjskim uczepiona kawałka samolotu. Myślała o swoich rodzicach. Nieprzyjmowała do wiadomości że jej mamy już nie ma. Miała nadzieje że szuka jej, że mama nie spocznie póki jej nie odnajdzie. Nie pamiętała momentu gdy samolot się rozbijał cały czas myślała że wyleciała przez okienko, z którego wyglądała na Ocean Indyjski. Jedyne co pamiętała to wybuch i straszny ból w uszach jakby ktoś wbijał sztylet. Dryfując na środku oceanu przypomina sobie ojca i rodzeństwo, chce ich wszystkich dobrze zapamiętać. Przypomina sobie że jej mama wcale nie chciała żeby Bahia leciała z nią. Nie mieli pieniędzy. To ojciec stawił się za nią żeby jednak poleciała.
Była sama na środku Oceanu Indyjskiego. Co jakiś czas przelatywały nad jej głową samoloty. Chciała krzyczeć lecz żaden dźwięk nie wydobywał się z jej ust. Bała się, chciała zasnąć i nigdy się już nie obudzić. Przypomina sobie że jej matka przeczuwała że mogą nie wrócić. Wspomina historie które opowiadała jej mama, jak poznała jej ojca. Opowiada nam o swojej przyjaciółce która została we Francji.
Książka opowiada o niezwykłej woli walki. Łzy same cisną się do oczu gdy czytamy, i myślimy że to wszystko wydarzyło się naprawdę.
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
niedziela, 29 kwietnia 2012
Coco. Historia Legendy
Tytuł: Coco
Autor: Cristina Sanchez Andrade
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 302
Coco Chanel a tak naprawdę Gabrielle Bonheur Chanel, zawsze mnie ciekawiła. Przez pewien okres w moim życiu byłam wręcz zafascynowana tą ikoną mody. Nie wiedziałam jak wyglądało jej życie. Co czuła gdy tworzyła te cudowne projekty. Nie wiedziałam że pod powłoką silnej, impulsywnej pewnej siebie chwilami wręcz sadystycznej kobiety skrywała się mała dziewczynka chcąca mieć blisko siebie kogoś. Mało tego, ona sama nie wiedziała że potrzebuje bliskości drugiego człowieka.
Czego spodziewałam się po kobiecie która pokazała że my, słaba płeć też możemy nosić luźne rzeczy? Bez gorsetów, długich sukien strojnych kapeluszy? Kobiecie która wylansowała słynną małą czarną sukienkę którą do tej pory chętnie noszoną kobiety na całym świecie? No więc powiem, spodziewałam sie osoby pewnej siebie, ale potrafiącej okazać uczucia, powiedzieć 'kocham' i 'nienawidzę', 'szanuję', 'wybaczam'. Otoczonej przyjaciółmi i bliskimi. To co pokazała mi książka 'Coco' kompletnie nie grało z moimi wyobrażeniami.
Zimna z niej była kobieta, nie powiem. Ale jej największym problemem był, brak okazywania uczuć. Była jak marmurowy posąg. Zimna, kamienna chcąca pokazać że jest 'panią'. Wszystkich chciała mieć dla siebie. Co dawało efekt taki, że zamiast zyskiwać, traciła przyjaciół. Wręcz zyskiwała wrogów. Pod koniec swoich dni przed oczami przelatuje jej całe życie. Zaczyna rozumieć jak poważne błędy popełniła, i jak wiele straciła na rzecz bogactwa, sławy. Za nic miała miłość.
" -A miłość?
-Miłość wynika z pragnienia, żeby ktoś nas kochał.A to znowu egoizm."
Ale kochała, naprawdę kochała mężczyznę który zniknął szybko z jej życia, pozostawiając w nim ślad na zawsze. Coco zastanawiała się jakby jej życie potoczyło się gdyby urodziła mu dzieci.
Spędziła z nim życie, i szczęśliwa umarła otoczona rodziną. Dziećmi, wnukami. Z tego co wyczytałam, w książce jego imię różni się od rzeczywistego. Było tam też kilka innych elementów niezgodnych.
Podsumowując zdecydowanie wolę biografie pisane przez ich bohaterów. Wiem czy wszystko w nich opisane to prawda. Ale ta książka dała mi pewne wyobrażenie o legendarnej Coco. I póki co będę się go trzymać.
Autor: Cristina Sanchez Andrade
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 302
Rok wydania: 2010
Coco Chanel a tak naprawdę Gabrielle Bonheur Chanel, zawsze mnie ciekawiła. Przez pewien okres w moim życiu byłam wręcz zafascynowana tą ikoną mody. Nie wiedziałam jak wyglądało jej życie. Co czuła gdy tworzyła te cudowne projekty. Nie wiedziałam że pod powłoką silnej, impulsywnej pewnej siebie chwilami wręcz sadystycznej kobiety skrywała się mała dziewczynka chcąca mieć blisko siebie kogoś. Mało tego, ona sama nie wiedziała że potrzebuje bliskości drugiego człowieka.
Czego spodziewałam się po kobiecie która pokazała że my, słaba płeć też możemy nosić luźne rzeczy? Bez gorsetów, długich sukien strojnych kapeluszy? Kobiecie która wylansowała słynną małą czarną sukienkę którą do tej pory chętnie noszoną kobiety na całym świecie? No więc powiem, spodziewałam sie osoby pewnej siebie, ale potrafiącej okazać uczucia, powiedzieć 'kocham' i 'nienawidzę', 'szanuję', 'wybaczam'. Otoczonej przyjaciółmi i bliskimi. To co pokazała mi książka 'Coco' kompletnie nie grało z moimi wyobrażeniami.
Zimna z niej była kobieta, nie powiem. Ale jej największym problemem był, brak okazywania uczuć. Była jak marmurowy posąg. Zimna, kamienna chcąca pokazać że jest 'panią'. Wszystkich chciała mieć dla siebie. Co dawało efekt taki, że zamiast zyskiwać, traciła przyjaciół. Wręcz zyskiwała wrogów. Pod koniec swoich dni przed oczami przelatuje jej całe życie. Zaczyna rozumieć jak poważne błędy popełniła, i jak wiele straciła na rzecz bogactwa, sławy. Za nic miała miłość.
" -A miłość?
-Miłość wynika z pragnienia, żeby ktoś nas kochał.A to znowu egoizm."
Ale kochała, naprawdę kochała mężczyznę który zniknął szybko z jej życia, pozostawiając w nim ślad na zawsze. Coco zastanawiała się jakby jej życie potoczyło się gdyby urodziła mu dzieci.
Spędziła z nim życie, i szczęśliwa umarła otoczona rodziną. Dziećmi, wnukami. Z tego co wyczytałam, w książce jego imię różni się od rzeczywistego. Było tam też kilka innych elementów niezgodnych.
Podsumowując zdecydowanie wolę biografie pisane przez ich bohaterów. Wiem czy wszystko w nich opisane to prawda. Ale ta książka dała mi pewne wyobrażenie o legendarnej Coco. I póki co będę się go trzymać.
sobota, 28 kwietnia 2012
Syn Neptuna
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 480
Rok wydania: 2012
Rick Riordan. Jeden z moich ulubionych autorów. Pisze ciekawie, nigdy nie zanudza. Pierwszy raz spotkalam się z nim w serii o Percym Jacksonie. W jego książkach akcja nieprzerwanie toczy się, bez żadnych luk i postojów.
Percy Jackson. Jeden z wielu herosów czyli inaczej półbogów. Jest ich wielu bo jak wiadomo bogowie [chociaż także boginie] uwielbiają związki z ludźmi. Percy jest synem Posejdona, boga morza. (jego historia do przeczytania w m.in. 'Złodziej Pioruna' czy 'Morze Potworów' Ricka Riordana.)
Tym razem Percy pokazany jest jako lekko zbłąkany chłopak. Zapomina kim jest. Pamięta tylko jedno imię.. Annabeth. Wie że ta dziewczyna jest dla niego kimś ważnym.
Percy trafia do rzymskiego obozu. Miła odmiana. Autor zmienia strategię i atakuję Rzym. Chłopak poznaje nowych znajomych- Hazel i Franka. Dziewczyna jest córką boga podziemi w Grecji jest to Hades, a w Rzymie- Pluton. Ma brata Nico. Percy przeczuwa że zna chłopaka. Nie myli się, jednak Nico pozostaje milczący nie chce zdradzić że zna Percyego.Frank wstydliwy i mający pecha. Dobrze strzela z łuku. Z niezdary zmienia się w prawdziwego wojownika, który wie czego chce. Jak przystało na syna boga wojny- Marsa.
Trójka 'świeżych' przyjaciół dostaję misję. Podczas jej trwania Percy przypomina sobie swoje 'stare' życie. A między innymi to że istnieje drugi obóz- grecki. Bogowie Greccy i Rzymscy zawsze byli wrogami. Rywalizowali ze sobą i nic nie było skłonne przekonać ich do współpracy. Ja niestety, albo stety pozostanę wierną fanką Obozu Herosów. Ale obóz rzymski także robi na mnie wrażenie.
Polecam książkę 'Syn Neptuna' a także jej pierwszą część 'Zagubiony Heros'. Obie wciągają i zapewniają mile spędzone chwile. ;)
Percy Jackson. Jeden z wielu herosów czyli inaczej półbogów. Jest ich wielu bo jak wiadomo bogowie [chociaż także boginie] uwielbiają związki z ludźmi. Percy jest synem Posejdona, boga morza. (jego historia do przeczytania w m.in. 'Złodziej Pioruna' czy 'Morze Potworów' Ricka Riordana.)
Tym razem Percy pokazany jest jako lekko zbłąkany chłopak. Zapomina kim jest. Pamięta tylko jedno imię.. Annabeth. Wie że ta dziewczyna jest dla niego kimś ważnym.
Percy trafia do rzymskiego obozu. Miła odmiana. Autor zmienia strategię i atakuję Rzym. Chłopak poznaje nowych znajomych- Hazel i Franka. Dziewczyna jest córką boga podziemi w Grecji jest to Hades, a w Rzymie- Pluton. Ma brata Nico. Percy przeczuwa że zna chłopaka. Nie myli się, jednak Nico pozostaje milczący nie chce zdradzić że zna Percyego.Frank wstydliwy i mający pecha. Dobrze strzela z łuku. Z niezdary zmienia się w prawdziwego wojownika, który wie czego chce. Jak przystało na syna boga wojny- Marsa.
Trójka 'świeżych' przyjaciół dostaję misję. Podczas jej trwania Percy przypomina sobie swoje 'stare' życie. A między innymi to że istnieje drugi obóz- grecki. Bogowie Greccy i Rzymscy zawsze byli wrogami. Rywalizowali ze sobą i nic nie było skłonne przekonać ich do współpracy. Ja niestety, albo stety pozostanę wierną fanką Obozu Herosów. Ale obóz rzymski także robi na mnie wrażenie.
Polecam książkę 'Syn Neptuna' a także jej pierwszą część 'Zagubiony Heros'. Obie wciągają i zapewniają mile spędzone chwile. ;)
Seria Olimpijscy Herosi
1) Zagubiony Heros
2) Syn Neptuna
3) ?
piątek, 27 kwietnia 2012
Psia Przyjaźń - Tosia.
| Dzień Pierwszy ☻ |
Dziś wzięłam udział w konkursie na LubimyCzytać.pl
Temat to Psia Przyjaźń. Jako że jestem bardzo dumna z mojego psiaka, napisałam historyjkę może coś z tego będzie (ale z moimi 'zdolnościami' wątpie). Chciałam się nią pochwalić.
Trzy lata temu miało miejsce cudowne wydarzenie. Będę je wspominać chyba już do końca życia.
Był to już koniec wakacji, ja jako 'coś' między dzieckiem a już nastolatką miewałam humorki. Nie chciałam jeździć do babci, sprzątać w pokoju. Najlepiej żeby wyjść z przyjaciółmi. O. Albo jeszcze lepiej po prostu spać. Po wielu kłótniach z mamą nareszcie dałam wysłać się na tydzień do babci. Oczywiście mama nie miała nawet chwili spokoju. Non stop dzwoniłam i żaliłam się jak to mi tam źle. Mama cierpliwie powtarzała 'Kochanie, poczekaj jeszcze te kilka dni. Opłaci ci się.' Za każdym razem przez moją głowę przelatywał obraz świetnych prezentów, gier, ksiązek i filmów. Bo w końcu jeśli opłaci, to opłaci.
Pamiętam jak dziś była to niedziela. Jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu. Wróciłam do domu, w którym zresztą nie było żywej duszy (prezentów zresztą też nie było). Zbuntowałam się i wyszłam z domu. Nagle pod mój blok podjechał samochód, a z niego z szerokim uśmiechem wyjrzała głowa mojej mamy. Zawołała mnie. Ze złością podeszłam do samochodu. 'Co chcesz' spytałam wrogo. Mama poprosiła żebym otworzyła tylnie drzwi i pomogła 'coś' wnieść na górę. Zamaszyście otworzyłam drzwi. A w środku. Wprost nie mogłam uwierzyć. W środku na włochatej czarnej poduszcze leżała mała psinka. Patrzyła na mnie ogromnymi oczami. Cała się trzęsła, nie wiem czy z zimna a może podekscytowania nowym miejscem. Nie mogłam powstrzymać odruchów radości. Piesek od razu wylądował w moich ramionach. Od razu bardzo się do suni przywiązałam. Dałam jej na imię Tosia.
Przez najbliższe tygodnie, miesiące musiałam uporać się z nocnymi piskami (Tosia i tak postawiła na swoim, po pewnym czasie wylądowała u mnie w łóżku, i od tamtej pory skutecznie mnie grzeje) z porannym wychodzeniem na spacer (wcześniej po całym domu walały się gazety, ale to chyba niezbyt przyjemna część historii). Gdy nasza mała psinka podrosła, zaczęłam pokazywać
| Nasze pierwsze zdjęcia |
ją znajomym. Przyznam bałam się ich reakcji w końcu nie wszyscy lubią i szanują zwierzęta. Większość do tej pory jest pod urokiem Tosi, ale oczywiście zdarzają się wyjątki. Trzeba zaznaczyć że Tośka wciągu trzech lat nauczyła sie niezwykle głośno szczekać, w szczególności na moich kolegów. Były też przypadki podgryzania, szarpania za nogawki. Ale czy ktoś z Was wie jak pies zmienia się przy obcych ? Przynajmniej Tosia jest wtedy nie do poznania. Wśród znajomych wymyślono nawet ksywkę 'Potwór'
Wiecie co ? Może i Tośka jest potworem. Ale ja także nim jestem. I tym dwóm potworom razem jest bardzo dobrze. Mój Skarb ma nawet swojego faceta. Jest on o wiele od niej potężniejszy, ale wzrostem nie wyższy. Świata poza sobą nie widzą. Ale Tosia ma także wroga. Jest nim przestraszny, przeogromny ODKURZACZ! Tosia próbuje wyeliminować wroga przy pomocy tajnej broni. A mianowicie swoich ostrych jak szpilki zębów. Oj tak. Strach się bać. Dodatkowo gdy dojdzie do tego warczenie i niezwykle najeżona sierść całość wygląda doprawdy przerażająco.
Podsumowując w ciągu trzech lat przywiązałam się bardzo do małej istotki. To ją pierwszą i ostatnią widzę gdy się budzę i zasypiam. Jest moim oczkiem w głowie, i pozwalam jej na wszystko. Może nawet podgryzać moich kolegów. Byle była szczęśliwa. Mam nadzieje że gdyby mogła coś powiedzieć, powiedziałaby że bardzo mnie kocha, a przede wszystkim że bardzo dobrze jej u nas.
| A teraz wyglądam tak ! |
Kroniki Wardstone: Klątwa z Przeszłości
Tytuł: Klątwa z przeszłości
Autor: Joseph Delaney
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 392
'Klątwa z przeszłości' to druga część historii ucznia stracharza Toma Warda. Bardzo lubię tą serię. Jest to taki mini horror dla młodzieży. Ale myślę że nawet starsi z chęcią poczytają sobie, a czasem nawet nieźle się wystraszą. Czytałam ją już kilka razy i za każdym razem robiła na mnie ogromne wrażenie. Zajmuje specjalne miejsce na półce 'ulubione'. Bardzo miło i szybko czyta się ją. Wielką sympatię odczuwam do postaci. Uwielbiam Toma i jego mistrza. Wszystko jest ładnie pokazane i nie trzeba niczego się domyślać.
Tom wraz ze swoim mistrzem wyrusza aby zniszczyć Mora. Stwora tak złego że jego moc może zaszkodzić całemu Hrabstwu. Stracharz miał już kiedyś z nim doczynienia, niestety nie poradził sobie. Stwór o mało go nie zabił. Teraz stracharz wraz ze swoim pomocnikiem postanawia dokończyć sprawę. Czy im się uda ? Czy Mór przestanie zagrażać Hrabstwu? Zapraszam do lektury.
Bardzo lubię książki tego typu. Trochę tajemnicy, świetna przygoda. Uwielbiam gdy historia osadzona jest w przeszłości. 'Klątwa z przeszłości' jak i cała seria 'Kronik Wardstone' nie ma nic wspólnego z wampirami. Pojawiają się za to duchy, boginy, wiedźmy i inne przerażające stwory. Wielki plus że autor nie dał omamić się najazdem romansów (wampir+śmiertelniczka, wilkołak+śmiertelniczka) pokazał nam przede wszystkim ciekawą historię bez zabarwiania jakimiś wątkami miłosnymi. Chociaż można powiedzieć że elementy są, jak dla mnie to bardziej przyjaźń. Ale każdy myśli jak chce.
Jeszcze kilka słów o okładce. Przypomina dziennik, jest zwykła, najprostsza ale i tak przyciąga wzrok. Takie lubię bez żadnych zdobień, i połączeń kolorów. Podbija moje serce, a oczy nie mogą nacieszyć się widokiem. Ogromny plus.
Polecam tym którzy mają dość wampirów i wilkołaków, ale i tak nie chcą do końca pozbywać się potworów.
Seria Kroniki Wardstone :
1) Zemsta Czarownicy (RECENZJA)
2) Klątwa z Przeszłości
3) Tajemnica Starego Mistrza
4) Wiedźmi Spisek
5) Pomyłka Stracharza
6) Starcie Demonów
7) Cień Przeznaczenia
Autor: Joseph Delaney
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 392
Rok wydania: 2007
'Klątwa z przeszłości' to druga część historii ucznia stracharza Toma Warda. Bardzo lubię tą serię. Jest to taki mini horror dla młodzieży. Ale myślę że nawet starsi z chęcią poczytają sobie, a czasem nawet nieźle się wystraszą. Czytałam ją już kilka razy i za każdym razem robiła na mnie ogromne wrażenie. Zajmuje specjalne miejsce na półce 'ulubione'. Bardzo miło i szybko czyta się ją. Wielką sympatię odczuwam do postaci. Uwielbiam Toma i jego mistrza. Wszystko jest ładnie pokazane i nie trzeba niczego się domyślać.
Tom wraz ze swoim mistrzem wyrusza aby zniszczyć Mora. Stwora tak złego że jego moc może zaszkodzić całemu Hrabstwu. Stracharz miał już kiedyś z nim doczynienia, niestety nie poradził sobie. Stwór o mało go nie zabił. Teraz stracharz wraz ze swoim pomocnikiem postanawia dokończyć sprawę. Czy im się uda ? Czy Mór przestanie zagrażać Hrabstwu? Zapraszam do lektury.
Bardzo lubię książki tego typu. Trochę tajemnicy, świetna przygoda. Uwielbiam gdy historia osadzona jest w przeszłości. 'Klątwa z przeszłości' jak i cała seria 'Kronik Wardstone' nie ma nic wspólnego z wampirami. Pojawiają się za to duchy, boginy, wiedźmy i inne przerażające stwory. Wielki plus że autor nie dał omamić się najazdem romansów (wampir+śmiertelniczka, wilkołak+śmiertelniczka) pokazał nam przede wszystkim ciekawą historię bez zabarwiania jakimiś wątkami miłosnymi. Chociaż można powiedzieć że elementy są, jak dla mnie to bardziej przyjaźń. Ale każdy myśli jak chce.
Jeszcze kilka słów o okładce. Przypomina dziennik, jest zwykła, najprostsza ale i tak przyciąga wzrok. Takie lubię bez żadnych zdobień, i połączeń kolorów. Podbija moje serce, a oczy nie mogą nacieszyć się widokiem. Ogromny plus.
Polecam tym którzy mają dość wampirów i wilkołaków, ale i tak nie chcą do końca pozbywać się potworów.
Seria Kroniki Wardstone :
1) Zemsta Czarownicy (RECENZJA)
2) Klątwa z Przeszłości
3) Tajemnica Starego Mistrza
4) Wiedźmi Spisek
5) Pomyłka Stracharza
6) Starcie Demonów
7) Cień Przeznaczenia
czwartek, 26 kwietnia 2012
Powiedz gdzie cię boli.
Tytuł: Powiedz gdzie cię boli
Autor: dr Nick Trout
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Jak ważny jest dla Ciebie czworonożny przyjaciel ? Jak bardzo jesteś w stanie poświęcić się dla niego ? 'Powiedz gdzie cię boli' to cudowna książka pierwsze co rzuca się w oczy podczas czytania to bezgraniczna miłość właścieli do swoich pupili. Jak nie kochać tego malutkiego stworzonka, będącego z nami na dobre i na złe ?
Wyobraź sobie że musisz walczyć o życie czyjegoś szczęścia. Możesz być lekarzem pediatrą lub chirurgiem lub weterynarzem. Czy odpowiedzialność cię przytłacza ?
„W życiu niewiele czynników motywujących dorównuje siłą poczuciu winy.”
Książki Nicka Trouta są dla mnie bardzo wartościowe. Autor ma doświadczenie jeśli chodzi o zawód weterynarza dzięki czemu bardziej ufam książce i nie boję się czytać tych wszystkich skomplikowanych nazw, bo co jeśli autor mówiłby o czymś, o czym nie ma pojęcia ?
'Powiedz gdzie cię boli' to połączenie najlepszych medycznych seriali, w jednej fantastycznej książce. Poznajemy cudowne zwierzęta, każde o innym wyjątkowym charakterze. Każde ma inne upodobania, a przede wszystkim inny problem z którym zmierzyć musi się Nick Trout we własnej osobie.
Dla niektórych książka może wydawać się zbyt ciężka. Ze względu na długie i skomplikowane nazwy używane przez autora. Z drugiej strony uderza nas profesjonalizm, i wiemy że wszystkie schorzenia,lekarstwa i metody leczenia istnieją naprawdę.
Dla jednych jest to książka nudna, bez żadnych wartości. Dla innych, na przykład dla mnie jest cudowną historią pełną akcji, humoru a przede wszystkim miłości. Jeszcze inni (do tej grupy także należę) zerknęli tylko na okładę, zakochali się i nie mogli wyjść ze sklepu bez tej fantastycznej książki pod pachą.
Książkę polecam tym dla których pies, albo ogólnie zwierzę jest bardzo ważne. Należę do grupy którzy więcej serca dają przy spotkaniu
ze zwierzęciem niż człowiekiem. Wiem że zwierzę mnie nie odrzuci i nie
będzie oceniać powierzchownie. A dodatkowo da mi satysfakcje że jestem komuś potrzebna. Podobno człowieka pozanje się po tym co daje tym którzy nie są w stanie nam nic dać. Myślę że jeśli zwierzę dostanie od nas wiele miłości, zrewanżuje się tym samym.
Autor: dr Nick Trout
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 380
Rok wydania: 2010
Jak ważny jest dla Ciebie czworonożny przyjaciel ? Jak bardzo jesteś w stanie poświęcić się dla niego ? 'Powiedz gdzie cię boli' to cudowna książka pierwsze co rzuca się w oczy podczas czytania to bezgraniczna miłość właścieli do swoich pupili. Jak nie kochać tego malutkiego stworzonka, będącego z nami na dobre i na złe ?
Wyobraź sobie że musisz walczyć o życie czyjegoś szczęścia. Możesz być lekarzem pediatrą lub chirurgiem lub weterynarzem. Czy odpowiedzialność cię przytłacza ?
„W życiu niewiele czynników motywujących dorównuje siłą poczuciu winy.”
Książki Nicka Trouta są dla mnie bardzo wartościowe. Autor ma doświadczenie jeśli chodzi o zawód weterynarza dzięki czemu bardziej ufam książce i nie boję się czytać tych wszystkich skomplikowanych nazw, bo co jeśli autor mówiłby o czymś, o czym nie ma pojęcia ?
'Powiedz gdzie cię boli' to połączenie najlepszych medycznych seriali, w jednej fantastycznej książce. Poznajemy cudowne zwierzęta, każde o innym wyjątkowym charakterze. Każde ma inne upodobania, a przede wszystkim inny problem z którym zmierzyć musi się Nick Trout we własnej osobie.
Dla niektórych książka może wydawać się zbyt ciężka. Ze względu na długie i skomplikowane nazwy używane przez autora. Z drugiej strony uderza nas profesjonalizm, i wiemy że wszystkie schorzenia,lekarstwa i metody leczenia istnieją naprawdę.
Dla jednych jest to książka nudna, bez żadnych wartości. Dla innych, na przykład dla mnie jest cudowną historią pełną akcji, humoru a przede wszystkim miłości. Jeszcze inni (do tej grupy także należę) zerknęli tylko na okładę, zakochali się i nie mogli wyjść ze sklepu bez tej fantastycznej książki pod pachą.
Książkę polecam tym dla których pies, albo ogólnie zwierzę jest bardzo ważne. Należę do grupy którzy więcej serca dają przy spotkaniu
ze zwierzęciem niż człowiekiem. Wiem że zwierzę mnie nie odrzuci i nie
będzie oceniać powierzchownie. A dodatkowo da mi satysfakcje że jestem komuś potrzebna. Podobno człowieka pozanje się po tym co daje tym którzy nie są w stanie nam nic dać. Myślę że jeśli zwierzę dostanie od nas wiele miłości, zrewanżuje się tym samym.
środa, 25 kwietnia 2012
Dom Nocy. Naznaczona.
Autor: P.C Cast i Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 328
Rok wydania: 2009
Dlaczego sięgnęłam po tą książkę? Koleżanki. Polecały, zachwalały.
Nie byłam do końca zdecydowana. Aż nagle dostałam cały pakiet na gwiazdkę. Z niechęcią zaczęłam czytać. Czytam, czytam i dziwne..zaczęła mnie wciągać. Świetny pomysł, treść także nie najgorsza. Pisana językiem młodzieży dzięki czemu łatwo ją zrozumieć, a także szybko sie czyta. Fragmentami drażniąca, wzbudzająca sympatię, zanudzająca i aż do granic możliwości przesycona akcją. Czyli wszystko tu jest. A okładka..co tu dużo mówić. Cudowna !
Zoey to zwyczajna nastolatka, jak ty czy ja. Swoje życie dzieli pomiędzy znajomych, szkołę i rodzinę. Zawsze musi coś się nie udawać w tym wypadku rodzina. Kompletne zero jeśli chodzi o zainteresowanie. Jej ojczym przypominał strasznie mojego ojca. Przez co od samego począku miałam ochotę pójść do nich i ojcu wykręcić łepek. Za to babcia.. jak chyba każda babcia cudowna, wspierająca i wiecznie uśmiechnięta. Momenty gdy się pojawiała czytałam zachłannie i uśmiechałam się pod każdym słowie przez nią wypowiedzianym.
Pewnego dnia w szkole Zoey zostaje Naznaczona. Jej czoło pokrywa znak, przez który musi znaleźć się w mrocznym Domu Nocy. Szkole dla młodych wampirów. Przyjaciele i rodzina zostawiają ją samą. Jedynie babcia walczy o kontakt z wnuczką. Zoey jest wyjątkowa jako jedyna ma wypełniony znak. W całym Domu Nocy wzbudza zainteresowanie.
„[...]ciemność nie zawsze oznacza zło, a światło nie zawsze niesie za sobą dobro.”
Dziewczyna zaprzyjaźnia się z grupką adeptów Stevie Rae dziewczyną pełną energii z którą dzieli pokój. Damienem niezwykle inteligentym homoseksualistą, a także z bliźniaczkami duchowymi Erin i Shaunne. Cała paczka wywołuje uśmiech na twarzy. Chciałabym mieć tak zgranych przyjaciół. Wspierają się i od samego początku świetnie spędza się im czas razem.
„Szukam siły nie po to, by stać się mocniejsza od innych, ale by zwalczyć swego najgroźniejszego przeciwnika : własne wątpliwości.”
Polecam książkę każdemu. No oczywiście w szczególności fanom wampirów. ;) Ciekawa, sprawia że uśmiech sam pojawia się na naszej twarzy.
Nie byłam do końca zdecydowana. Aż nagle dostałam cały pakiet na gwiazdkę. Z niechęcią zaczęłam czytać. Czytam, czytam i dziwne..zaczęła mnie wciągać. Świetny pomysł, treść także nie najgorsza. Pisana językiem młodzieży dzięki czemu łatwo ją zrozumieć, a także szybko sie czyta. Fragmentami drażniąca, wzbudzająca sympatię, zanudzająca i aż do granic możliwości przesycona akcją. Czyli wszystko tu jest. A okładka..co tu dużo mówić. Cudowna !
Zoey to zwyczajna nastolatka, jak ty czy ja. Swoje życie dzieli pomiędzy znajomych, szkołę i rodzinę. Zawsze musi coś się nie udawać w tym wypadku rodzina. Kompletne zero jeśli chodzi o zainteresowanie. Jej ojczym przypominał strasznie mojego ojca. Przez co od samego począku miałam ochotę pójść do nich i ojcu wykręcić łepek. Za to babcia.. jak chyba każda babcia cudowna, wspierająca i wiecznie uśmiechnięta. Momenty gdy się pojawiała czytałam zachłannie i uśmiechałam się pod każdym słowie przez nią wypowiedzianym.
Pewnego dnia w szkole Zoey zostaje Naznaczona. Jej czoło pokrywa znak, przez który musi znaleźć się w mrocznym Domu Nocy. Szkole dla młodych wampirów. Przyjaciele i rodzina zostawiają ją samą. Jedynie babcia walczy o kontakt z wnuczką. Zoey jest wyjątkowa jako jedyna ma wypełniony znak. W całym Domu Nocy wzbudza zainteresowanie.
„[...]ciemność nie zawsze oznacza zło, a światło nie zawsze niesie za sobą dobro.”
Dziewczyna zaprzyjaźnia się z grupką adeptów Stevie Rae dziewczyną pełną energii z którą dzieli pokój. Damienem niezwykle inteligentym homoseksualistą, a także z bliźniaczkami duchowymi Erin i Shaunne. Cała paczka wywołuje uśmiech na twarzy. Chciałabym mieć tak zgranych przyjaciół. Wspierają się i od samego początku świetnie spędza się im czas razem.
„Szukam siły nie po to, by stać się mocniejsza od innych, ale by zwalczyć swego najgroźniejszego przeciwnika : własne wątpliwości.”
Polecam książkę każdemu. No oczywiście w szczególności fanom wampirów. ;) Ciekawa, sprawia że uśmiech sam pojawia się na naszej twarzy.
wtorek, 24 kwietnia 2012
Morze Potworów
Tytuł: Morze Potworów
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 276
Druga część przygód młodego herosa. Percy Jackson syn Posejdona jest przyjemnym, wyluzowanym chłopakiem. Moją sympatię wzbudził już w pierwszej części.
Po bitwie na sali gimnastycznej swojej nowej szkoły, Percy wraz z nowym przyjacielem cyklopem Tysonem i przyjaciółką Annabeth powraca do Obozu. Jednak nie wszystko jest takie samo. Drzewo chroniące obóz zostaje zatrute, przez co nic nie powstrzymuje potworów przed wejściem na jego teren. Oskarżony o zatrucie zostaje Chejron, centaur i jeden z opiekunów obozu. Drzewo może uratować jedynie Złote Runo. Misja zostaje powierzona córce Aresa- Clarisse. W między czasie ginie przyjaciel Percy'ego, Grover. Chłopak wyrusza na poszukiwanie młodego satyra. Okazuje się też że przyjazny cyklop Tyson jest bratem naszego bohatera. Percy niestety nie przyjmuje tego entuzjastycznie.
Młody heros wyrusza wraz z przyjaciółmi na poszukiwanie runa i Grovera. Percy ma wizję dotyczące swojego przyjaciela. Wie że tamten został uwięziony na jakiejś wyspie przez krwiożerczego cyklopa. Tu autor pokazuje że potrafi tragedię zmienić w komedię. Otóż cyklop- Polifem chce wyjść za Grovera ! Myśli że satyr jest cykoplicą ! Ah ten Grover.
A pamiętacie Luka ? Tak, tak to syn Hermesa. Ten który w poprzedniej części odwrócil się od bogów i postanowił pomóc odrodzić się Kronosowi. Spytacie co u niego słychać ? Można by powiedzieć po staremu. Nadal jest wściekły na bogów. Zaślepiła go wizja świata gdzie on będzie władcą. Jest w stanie poświęcić wiele. Nawet najbliższych.
Jeśli chodzi o całą książkę. Zawsze jeśli przyjdzie wam chęć możecie sięgnąć po Odyseje. Jest bardzo zbliżona do naszej książki. Widać że autor wzorował się na niej. Nie mówię że źle. Każdy potrzebuje jakiegoś pomysłu. Rick Riordan może i wzorował się na innej książce, ale sam stworzyl bohaterów. Nie było nudy. Ale za to ciągła akcja i sympatyczne sytuacje. Moje serce w tej części podbił Tyson i jak zwykle Percy. Jak przystało na syna boga wykazał się odwagą. Bardzo polubiłam też Luke. Zastanawiam się czy to za sprawą przystojnego aktora który grał go w filmie. Czy może lubię czarne charaktery ? Kwestia do obmyślenia.
Ta seria jest świetna. Ja nie mam nic do zarzucenia. Chociaż 'Morze Potworów' momentami pozostawiało niedosyt. Ale to nie zmienia faktu że.. no helou to Percy ! Jak można go nie lubić?
Polecam wszystkim (szczególnie dziewczynom) którzy uwielbiają akcję, przystojnych i odważnych bohaterów, zabawne sytuacje. Książka świetna. Polecam także pozostałe części.
Seria Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy :
- Złodziej Pioruna (RECENZJA)
- Morze Potworów
- Klątwa Tytana
- Bitwa w Labiryncie
- Ostatni Olimpijczyk
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 276
Rok wydania: 2009
Druga część przygód młodego herosa. Percy Jackson syn Posejdona jest przyjemnym, wyluzowanym chłopakiem. Moją sympatię wzbudził już w pierwszej części.
Po bitwie na sali gimnastycznej swojej nowej szkoły, Percy wraz z nowym przyjacielem cyklopem Tysonem i przyjaciółką Annabeth powraca do Obozu. Jednak nie wszystko jest takie samo. Drzewo chroniące obóz zostaje zatrute, przez co nic nie powstrzymuje potworów przed wejściem na jego teren. Oskarżony o zatrucie zostaje Chejron, centaur i jeden z opiekunów obozu. Drzewo może uratować jedynie Złote Runo. Misja zostaje powierzona córce Aresa- Clarisse. W między czasie ginie przyjaciel Percy'ego, Grover. Chłopak wyrusza na poszukiwanie młodego satyra. Okazuje się też że przyjazny cyklop Tyson jest bratem naszego bohatera. Percy niestety nie przyjmuje tego entuzjastycznie.
Młody heros wyrusza wraz z przyjaciółmi na poszukiwanie runa i Grovera. Percy ma wizję dotyczące swojego przyjaciela. Wie że tamten został uwięziony na jakiejś wyspie przez krwiożerczego cyklopa. Tu autor pokazuje że potrafi tragedię zmienić w komedię. Otóż cyklop- Polifem chce wyjść za Grovera ! Myśli że satyr jest cykoplicą ! Ah ten Grover.
A pamiętacie Luka ? Tak, tak to syn Hermesa. Ten który w poprzedniej części odwrócil się od bogów i postanowił pomóc odrodzić się Kronosowi. Spytacie co u niego słychać ? Można by powiedzieć po staremu. Nadal jest wściekły na bogów. Zaślepiła go wizja świata gdzie on będzie władcą. Jest w stanie poświęcić wiele. Nawet najbliższych.
Jeśli chodzi o całą książkę. Zawsze jeśli przyjdzie wam chęć możecie sięgnąć po Odyseje. Jest bardzo zbliżona do naszej książki. Widać że autor wzorował się na niej. Nie mówię że źle. Każdy potrzebuje jakiegoś pomysłu. Rick Riordan może i wzorował się na innej książce, ale sam stworzyl bohaterów. Nie było nudy. Ale za to ciągła akcja i sympatyczne sytuacje. Moje serce w tej części podbił Tyson i jak zwykle Percy. Jak przystało na syna boga wykazał się odwagą. Bardzo polubiłam też Luke. Zastanawiam się czy to za sprawą przystojnego aktora który grał go w filmie. Czy może lubię czarne charaktery ? Kwestia do obmyślenia.
Ta seria jest świetna. Ja nie mam nic do zarzucenia. Chociaż 'Morze Potworów' momentami pozostawiało niedosyt. Ale to nie zmienia faktu że.. no helou to Percy ! Jak można go nie lubić?
Polecam wszystkim (szczególnie dziewczynom) którzy uwielbiają akcję, przystojnych i odważnych bohaterów, zabawne sytuacje. Książka świetna. Polecam także pozostałe części.
Seria Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy :
- Złodziej Pioruna (RECENZJA)
- Morze Potworów
- Klątwa Tytana
- Bitwa w Labiryncie
- Ostatni Olimpijczyk
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Tunele
Tytuł: Tunele Autor: Roderic Gordon & Brian Williams
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 496
Rok wydania: 2008
Okładka. Oj tak.. z jednej strony bardzo mi sie podoba. Pasuje do atmosfery 'Tuneli'. Ale z drugiej.. ten poblask mnie przeraża. I zastanawiam się czy tylko moja książka tak bardzo się niszczy ?
Książka jest na pewno bardzo dobra. Ale wiem też że nie dorówna Harremu. Tamto to kompletnie inna bajka. Myślę że Cunningham przesadza zachwalając tak tą książke. Nie zaprzeczę pomysł fajny, ale tu nie ma tego 'czegoś' co było w serii o młodym czarodzieju. Może tylko pierwsza część tak na mnie zadziałała ale nie zachwyciła mnie.
Pomimo tego polecam ! Jeśli ktoś chce przeczytać książke z całkiem dobrą akcją, świetnymi postaciami, a przede wszystkim z gigantyczną tajemnicą. To coś dla niego. Wciąga, ale nie powala. Wierzę że jeśli przeczytam ją poraz drugi zrobi na mnie większe wrażenie.
Na samym początku poznajemy Willa. Chłopak uwielbia grzebać w ziemi i pasjonuje się wszelkiego rodzaju zabytkami i przedmiotami. Czyli inaczej pasjonuje go archeologia. Z tym wrodził się do ojca- archeologa. Jest albinosem (muszę to zaznaczyć ponieważ w przyszłości będzie miało nie mały wpływ na życie czternastolatka).
Jego przyjacielem jest niejaki Chester. Nie mam pojęcia dlaczego się przyjaźnią. Chester wydaje się fajnym chłopakiem, a Will jest strasznie denerwujący. Dlaczego mam tak że każda główna postać drażni mnie strasznie ? Dziwna jestem.
Ojciec Willa zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Nikt nie wie gdzie jest. Nie zostawił żadnego śladu. Po prostu zapadł się pod ziemię. W dosłownym tego słowa znaczeniu.
Will odkrywa tajemniczny tunel prowadzący do podziemi. Wyrusza wraz z przyjacielem na poszukiwanie ojca. Wierzy odnajdzie ojca. Dociera do tajemniczego miasta, spotyka tam swoją rodzinę. Nie tą z powierzchni. Ci są tacy sami jak on.
Chcecie wiedzieć co się wydarzy ? Zapraszam do lektury. Myślę że nikt nie pożałuje.
niedziela, 22 kwietnia 2012
P.S. Kocham Cię
Tytuł: P.S. Kocham CięAutor: Cecelia Ahern
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 456
Rok wydania: 2008 (?)
Z jednej strony szczęśliwe małżeństwo, a z drugiej śmiertelna choroba, a w końcu- śmierć. Życie jest kruche, a miłość ? Czy śmierć pokona miłość?
Holly po śmierci swojego męża zaczyna dostawać wiadomości. Możnaby powiedzież 'zza światów'. Raz w miesiącu dostaje krótki list i zadanie od swojego zmarłego męża. Zadania miejscami są błahe, niektóre tylko aby zaoszczędzić siniaków, a inne poważne.
'PS Kocham Cię, Holly, i wiem ,że ty też mnie kochasz. Nie potrzebujesz moich rzeczy, by o mnie pamiętać, nie potrzebujesz trzymać ich jako dowód, że istniałem czy też wciąż istnieję w twoich myślach. Nie musisz nosić mojego swetra, by czuć moją obecność; ja i tak tu jestem.. zawsze cię obejmując.'
Myślę że ta książka jest dobra dla każdego. Wzrusza, rozśmiesza. Zmusza do rozmyślania nad życiem, a może raczej nad jego kruchością. Nieźle można przy niej popłakać, ale z drugiej strony uśmiech zakrada się na twarz gdy czyta sie o tak bezgranicznej miłości. Uwielbiam takie historie, i po tej książce jestem pod ogromnym wrażeniem.
Myślę że ta historia daje nadzieje tym którzy stracili bliskich. Daje nadzieje że będzie dobrze. Mówi nam przy okazji że ukochane osoby nie chciałyby naszego cierpienia.
„Fruń do księżyca, a jeśli ci się nie uda, i tak znajdziesz się pośród gwiazd”
Ceclia Ahern to bardzo młoda autorka. 'P.S. Kocham Cię' to jej debiut. Jeśli wszystkie książki będą tak samo dobre, a może się zdarzy że nawet lepsze to z ogromnym uśmiechem sięgnę także po nie. Ta książka to już bestseller sprzedany w wielu milionach egzemplarzy. Nakręcono także film gdzie główną rolę gra Hilary Swank. Zrobił on na mnie tak samo duże wrażenie jak książka. Ogromną sympatią obdarzyłam Holly i Gerrego. Zastanawiam się dlaczego zawsze tak szczęśliwym i dobranym ludziom przydarza się coś złego.
piątek, 20 kwietnia 2012
Gone: Zniknęli. Głód
Tytuł: Gone: Zniknęli. Faza Druga: Głód
Autor: Michael Grant
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 650
Rok wydania: 2010
Sam musi radzić sobie z głodem który nastał w ETAPIE. Po całym miasteczku błąkają się wychudzone dzieci nikt nie wie jak im pomóc. Na domiar złego na polu sałaty odkryto zmutowane robaki atakujące wszystko co się rusza. Strzegą pożywienia, i nie pozwalają zbliżyć się dziciakom. Tak blisko a jednak daleko. Jak poradzić sobie ze zbliżającą się klęską ?
Na domiar złego 'zwykli' mieszkańcy miasta walczą z tymi mającymi zdolności. Nazywają ich 'mutantami'.
Jeśli myślicie że gorzej być nie może to teraz uważajcie. Pojawia się kolejny wróg. CIEMNOŚĆ. Jest to najstraszniejszy a zarazem najniebezpieczniejszy wróg dzieciaków z ETAPU. Wnika do ich umysłów i stara się kontrolować.
'Głód' to już kolejna część znakomitej serii Gone. Jest to książka dla nastolatków, porusza wiele spraw, i po tej książce nie pomyślę o rodzicach że najchętniej chciałabym aby zniknęli. Nawet nie spodziewamy się jak ciężko byłoby bez nich. Uważam że autor świetnie zrobił tworząc ETAP. Dzięki niemu możemy wiele się nauczyć, a przy okazji świetnie bawić się przy ich przygodach. Cieszę się bardzo że miałam okazję przeczytać tą świetną książkę.
Michael Grant to świetny pisarz. Już po pierwszej części zakochałam się w jego stylu i postaciach które tworzy. Nie pisze typowo młodzieżowym językiem ale świetnie się wczuwa i zachęca do czytania. Akcja zaskakuje, pojawiają się nowe ŚWIETNE postacie. Każdy jest inny, ale równie świetny. Gdyby każdy umiał tworzyć tak interesujących bohaterów żadna książka nie byłaby nudna. Już dla samych postaci z chęcia sięga się po książkę. A jeszcze gdy doda się do zwykłych dzieciaków magiczne moce, wymyśli kolejny problem i kolejne niebezpieczeństwa czychające za każdym zakrętem. Hit gwarantowany.
Na koniec chciałam powiedzieć kilka słów o okładce. Mieszane uczucia. Sama treść świetna. Książka cudownie wygląda na półce ale ta część jest zdecydowanie gorsza od 'Niepokoju'. Oczywiście pod względem okładki. Jej kolor jest mdły i od dłuższego patrzenia robi mi się niedobrze. Gdyby pierwsza część mnie nie zainteresowała za drugą w życiu bym nie chwyciła. Na całe szczęście przy braniu książki do ręki zamykałam oczy przewracałam strony i mogłam z przyjemnością zatopić się w lekturze.
Seria Gone :
- Faza pierwsza: Niepokój (RECENZJA)
- Faza druga: Głód
- Faza trzecia: Kłamstwa
- Faza czwarta: Plaga
- Faza piąta: Ciemność
- Faza szósta: Światło
czwartek, 19 kwietnia 2012
Gone: Zniknęli. Niepokój
Autor: Michael Grant
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 528
Rok wydania: 2009
Od samego początku zapowiadała się naprawdę nieźle. Fajna zapowiedź, dobre opinie innych autorów. Książka zaczyna się w momencie gdy Sam Temple siedzi znudzony w klasie. Niby słucha nauczyciela gdy w pewnej chwili ten znika. Oprócz niego w klasie znika także jeden z uczniów. Wszyscy zdziwieni wybiegają na korytarz. Okazuje się że oprócz ich nauczyciela zniknęli wszyscy. Wraz z Astrid dochodzą do wniosku że w całej szkole zniknęły osoby powyżej piętnastego roku życia.
Niestety nie tylko w szkole. W całym mieście niemowlęta zostały bez opieki, ponieważ ich rodzice po prostu wyparowali. Zdarzyło się dużo wypadków. Ludzie prowadząc samochód po prostu znikali. Zagrożeniem dla dzieci są nie tylko samchody. W mieście nie ma telewizji, internetu ani telefonu. Niewiadomo co się stało. Dzieci same muszą to odkryć.
Tymczasem Sam skrywa tajemnicze zdolności które odkrył pewnego dnia podczas burzy. Ma nadzieję że to nie przez niego
zniknęli wszyscy dorośli. Gdy wyciąga pięcioletnią dziewczynkę z pożaru, odkrywa że nie jest jedyny. Dziewczynka także ma
zdolności. Niestety ginie w pożarze (który swoją drogą sama wywołuje).
W tym samym czasie Lana jadąc samochodem wraz z dziadkiem miała wypadek, gdy ten nagle wyparował. Samochód spadł w przepaść
dziewczyna z dużymi obrażeniami nie mogła wyjść z samochodu. Widziała nad swoją głową sępy. Czekały. Jedynym towarzystwem był pies Patrick. Nagle dziewczyna odkrywa swoje tajemnicze zdolności. Za pomocą myśli mogła wyleczyć swoją złamaną rękę,i zranioną nogę. Tymczasem do miasta przybywają nowi goście i ustalają najważniejsze sprawy. Wcześniej odkryto że całe miasto otacza niewidzialna bariera, przez którą przejść nie można. Wszyscy myślą że zniknięcia osób powyżej piętnastego roku życia to sprawa pewnej elektrowni w którą dawniej uderzył meteoryt. Całą sprawę nazwano ETAPEM.
Książka ogólnie rewelacyjna i pragnę dodać ze bardzo mnie wciągnęła. Lubię tego typu książki. Na pewno przeczytam kolejną część.
środa, 18 kwietnia 2012
Percy Jackson i Złodziej Pioruna
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 400
Rok wydania: 2009
Rok wydania: 2009
Percy Jackson to chłopak z problemami. Szczególnie w szkole. Może to wina ADHD ? Jego najlepszy przyjaciel to Grover. Chodzi o kulach. Jest sympatycznym chłopakiem (Percy a także Grover).
Mama Percyego, Sally wzbudza sympatię jak dla mnie tworzy w tej książce rodzinną atmosferę.
Wszystko zaczyna się komplikować gdy Percy zostaje zaatakowany przez swoją nauczycielkę. Kolejne wydarzenia doprowadzają nas do Obozu Herosów. Gdzie Percy odkrywa że jest półbogiem. Jego ojciec to sam Posejdon! Jeden z wielkiej trójki. Który oficjalnie (wraz z braćmi) ma zakaz związków ze śmiertelnymi kobietami.
Percy w obozie poznaję Annabeth córkę Ateny. Od początku miałam wrażenie (no dobra, nadzieję) że pomiędzy tą dwójką coś będzie. Annabeth jest niezwykle inteligenta. Trochę przemądrzała, ale i tak wzbudza sympatię.
Trójka przyjaciół Percy, Annabeth i Grover wyruszają na misję. Muszą odnaleźć Piorun Zeusa. Siejącą zniszczenie broń, o której kradzież oskarżono Percyego. Nasza trójka przeżywa wiele przygód. Akcja non stop toczy się. Miejscami śmiesznie a czasem przerażająco. Pełno tu walk i afer na skalę krajową. Mimo tego, a może dzięki temu to jedna z najciekawszych i barwniejszych książek jaką czytałam.
„Prawdziwy świat jest tam, gdzie są potwory. Dopiero tam przekonujesz się, ile jesteś wart.”
Warto sięgnąć także po 'Bitwa w Labiryncie' jest to kontynuacja przygód młodego herosa i jego przyjaciół. Równie barwna i zaskakująca. Nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać.
sobota, 14 kwietnia 2012
Obłęd serca i seryjni mordercy.
Tytuł: Obłęd serca
Autor: Chelsea Cain
W roku 1992 znaleziono pierwsze ciało. Pierwszą ofiarę Wirtuoza. Jest to kobieta, prostytutka. Ciało nosiło ślady tortur. Do śledztwa został przydzielony początkujący policjant Archie Sheridan. Kilka lat później mężczyzna spotyka się oko w oko z seryjnym mordercą. Wirtuoz okazuje się kobietą, która porywa policjanta, mężczyzna zostaje poddany torturą i o mało nie żegna się z życiem. Teraz jest wrakiem człowieka, nie umie żyć bez ogromnej porcji tabletek. Znów zostaje przydzielony do sprawy. Tym razem morderca porywa młode dziewczyny. Do sprawy przydzielona zostaje także dziennikarka. Jak mówi okładka jest tu wszystko co być powinno.
Autor: Chelsea Cain
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 344
Rok wydania: 2008 (?)
W roku 1992 znaleziono pierwsze ciało. Pierwszą ofiarę Wirtuoza. Jest to kobieta, prostytutka. Ciało nosiło ślady tortur. Do śledztwa został przydzielony początkujący policjant Archie Sheridan. Kilka lat później mężczyzna spotyka się oko w oko z seryjnym mordercą. Wirtuoz okazuje się kobietą, która porywa policjanta, mężczyzna zostaje poddany torturą i o mało nie żegna się z życiem. Teraz jest wrakiem człowieka, nie umie żyć bez ogromnej porcji tabletek. Znów zostaje przydzielony do sprawy. Tym razem morderca porywa młode dziewczyny. Do sprawy przydzielona zostaje także dziennikarka. Jak mówi okładka jest tu wszystko co być powinno.
Niezwykła książka, dosyć ciężko się czyta ale już od pierwszych stron zachwyca. Świetne zwroty akcji, i super zarysowane postacie. Podobno inspiracją do napisania książki była prawdziwa historia. 'Obłęd Serca' to pierwsza część trylogi, podoba mi się w niej wszystko. Zaczynając na świetnych postaciach, mówię tu nie tylko o Archiem który swoją drogą bardzo przypomina mi House, geniusz uzależniony od tabletek ale też o Gretchen Lowell, morderczyni. Niezwykła i przerażająca postać.
'Gretchen Lowell to najbardziej fascynująca i oryginalna postać seryjnego mordercy od czasów
Hannibala Lectera'
Chuck Palahniuk
Hannibala Lectera'
Chuck Palahniuk
Naprawdę przerażająca historia, momentami musiałam odłożyć ją na bok i zająć się czymś innym, nie potrafię wysiedzieć przy strasznych książkach, a ta według mnie potrafi przerazić, i zaskoczyć bardziej niż niejeden horror. Informacja dla mnie: Nie czytać po zmroku! Podobały mi się także krótkie rozdziały, nie musiałam wyczekiwać końca. W każdym rozdziale mówił także ktoś inny. Historię pokazano z perspektywy kilku osób. Już nie mogę doczekać się aż w moje łapki wpadnie kolejna część. To jedna z lepszych książek jakie czytałam, na dodatek zakochałam się w tej okładce. Jest cudowna, ładny kolor bez żadnych popisów rysunkowych, od razu rzuca się w oczy i po pierwszym spojrzeniu chce się ją przeczytać. Myślę że każdy łatwo się w niej zakocha, i z chęcią przeczyta resztę części. Nie często spotykam książki która pomimo miejscami ciężkiego tekstu bardzo mnie interesuje. A jeśli ja dałam radę, to Wy na pewno też.
Las zębów i rąk
Tytuł: Las zębów i rąk
Autor: Carrie Ryan
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 350
Rok wydania: 2011
Na tę książkę chrapkę miałam długi czas. Przeczytałam ją bardzo szybko, niestety nie zawładnęła moim sercem. Możliwe że miałam zbyt duże wymagania. Momentami gubiłam się i denerwowali mnie bohaterowie.
Mary całe życie spędziła w osadzie otoczonej siatką. Zwykła siatka mająca chronić osadników przed niebezpieczeństwem ze strony Nieuświęconych. Mizerna ochrona. Czy chcielibyście aby wasze życie tak przebiegało ? Zakaz wychodzenia poza teren osady. Większość chwil kontrolowana przez Siostrzeństwo i Strażników. A na dodatek twój ojciec zostaje porwany przez Nieuświęconych, a matka z rozpaczy postanawia dołączyć do niego. Wtedy nie masz do kogo wracać. Nie wiem jak wy, ale ja nie chciałabym tak spędzić życia.
Mary od pierwszych stron pokazuje że nie jest kolejną użalającą się nad swoim życiem dziewczyną. Wzbudza sympatię. Gdy umiera jej matka zostaje oddana pod opiekę Siostrzeństwa. Wtedy dowiaduje się że władze osady nie są do końca szczerzy. Okazuje się że poza siecią istnieją inne osady, dowodem na to jest dziewczyna ukrywana w murach klasztoru.
Niespodziewanie siatka zostaje przerwana. Do miasta wkraczają Nieuświęceni. Niszczą wszystko co tylko napotkają. Mary ucieka poza granice miasta wraz ze swoim przyszłym mężem, bratem jego żoną. A przede wszystkim ze swoim ukochanym.
Dziewczyna wyrusza w głąb lasu. Wiele razy spotyka Nieuświęconych którzy napierają na siatkę i pragną jedynie dostać ją w swoje ręce. Zdrowy rozsądek zmienia się w fantazję a przede wszystkim wiarę w słowa matki. Gdzieś tam jest Ocean. Tam nie ma umarłych. Będziemy wolni. Mary dąży do celu i nie chce się poddać. Jej upór miejscami denerwuje, ale daje wiarę żę będzie dobrze. Dziewczyna musi wiele poświęcić. Miłość, rodzinę, przyjaźń. Nie poddaje się do końca.
„Zastanawiam się, czy istnieje świat okrutniejszy niż ten, w którym każe się nam zabijać ludzi, których kochamy.”
Cieszę się że nie jest to kolejna opowieść o miłości wampira do śmiertelniczy. Takie książki powoli męczą. 'Las zębów i rąk' jest miłą odmianą po tym całym oblężeniu wampirów. Podoba mi się pomysł na książkę. Sama treść pozostawia wiele do życzenia. Myślę też że autorka się wyrobi. Jest jeszcze młoda i (z tego co wiem) jest to jej pierwsza książka. I tak jak na pierwszy raz książka zrobiła duże wrażenie. Jeszcze kilka słów o okładce. Jest cudowna ! Tajemnicza, delikatna. Już gdy się widzi tę książkę ma się ochotę chwycić ją i od razu zacząć czytać. Na dodatek dziewczyna przedstawiona tu jest śliczna i idealnie pasuje do nastroju książki.
Komu polecam tę książkę ? Na pewno komuś kto szuka odmiany po wampirach. Niekoniecznie tym którzy mają ogromne wymagania bo można się zawieść. Jeśli ktoś chce poczytać miło i szybko, ale niekoniecznie dobrze też jest mile widziany.
„- Czy na tym właśnie polega życie? Na czekaniu na śmierć? Szukaniu jej? Zapraszaniu jej do siebie?”
Autor: Carrie Ryan
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 350
Rok wydania: 2011
Na tę książkę chrapkę miałam długi czas. Przeczytałam ją bardzo szybko, niestety nie zawładnęła moim sercem. Możliwe że miałam zbyt duże wymagania. Momentami gubiłam się i denerwowali mnie bohaterowie.
Mary całe życie spędziła w osadzie otoczonej siatką. Zwykła siatka mająca chronić osadników przed niebezpieczeństwem ze strony Nieuświęconych. Mizerna ochrona. Czy chcielibyście aby wasze życie tak przebiegało ? Zakaz wychodzenia poza teren osady. Większość chwil kontrolowana przez Siostrzeństwo i Strażników. A na dodatek twój ojciec zostaje porwany przez Nieuświęconych, a matka z rozpaczy postanawia dołączyć do niego. Wtedy nie masz do kogo wracać. Nie wiem jak wy, ale ja nie chciałabym tak spędzić życia.
Mary od pierwszych stron pokazuje że nie jest kolejną użalającą się nad swoim życiem dziewczyną. Wzbudza sympatię. Gdy umiera jej matka zostaje oddana pod opiekę Siostrzeństwa. Wtedy dowiaduje się że władze osady nie są do końca szczerzy. Okazuje się że poza siecią istnieją inne osady, dowodem na to jest dziewczyna ukrywana w murach klasztoru.
Niespodziewanie siatka zostaje przerwana. Do miasta wkraczają Nieuświęceni. Niszczą wszystko co tylko napotkają. Mary ucieka poza granice miasta wraz ze swoim przyszłym mężem, bratem jego żoną. A przede wszystkim ze swoim ukochanym.
Dziewczyna wyrusza w głąb lasu. Wiele razy spotyka Nieuświęconych którzy napierają na siatkę i pragną jedynie dostać ją w swoje ręce. Zdrowy rozsądek zmienia się w fantazję a przede wszystkim wiarę w słowa matki. Gdzieś tam jest Ocean. Tam nie ma umarłych. Będziemy wolni. Mary dąży do celu i nie chce się poddać. Jej upór miejscami denerwuje, ale daje wiarę żę będzie dobrze. Dziewczyna musi wiele poświęcić. Miłość, rodzinę, przyjaźń. Nie poddaje się do końca.
„Zastanawiam się, czy istnieje świat okrutniejszy niż ten, w którym każe się nam zabijać ludzi, których kochamy.”
Cieszę się że nie jest to kolejna opowieść o miłości wampira do śmiertelniczy. Takie książki powoli męczą. 'Las zębów i rąk' jest miłą odmianą po tym całym oblężeniu wampirów. Podoba mi się pomysł na książkę. Sama treść pozostawia wiele do życzenia. Myślę też że autorka się wyrobi. Jest jeszcze młoda i (z tego co wiem) jest to jej pierwsza książka. I tak jak na pierwszy raz książka zrobiła duże wrażenie. Jeszcze kilka słów o okładce. Jest cudowna ! Tajemnicza, delikatna. Już gdy się widzi tę książkę ma się ochotę chwycić ją i od razu zacząć czytać. Na dodatek dziewczyna przedstawiona tu jest śliczna i idealnie pasuje do nastroju książki.
Komu polecam tę książkę ? Na pewno komuś kto szuka odmiany po wampirach. Niekoniecznie tym którzy mają ogromne wymagania bo można się zawieść. Jeśli ktoś chce poczytać miło i szybko, ale niekoniecznie dobrze też jest mile widziany.
„- Czy na tym właśnie polega życie? Na czekaniu na śmierć? Szukaniu jej? Zapraszaniu jej do siebie?”
piątek, 13 kwietnia 2012
Kilka słów
Chciałam od razu uprzedzić. Wiem że inni codziennie nie wstawiają recenzji. Ale ja chcę nadrobić i 'pochwalić' się moimi wypocinami. Widzę że nikt nie czyta, ale cóż ;) Jeśli nie dla Was będzie dla mnie.
Kroniki Stracharza
'Zemsta Czarownicy' to pierwsza część serii 'Kroniki Wardstone' autorstwa Josepha Delaneya. Jest to seria którą z radością czyta młodzież jak i dorośli. Każdy odbiera ją na swój sposób. Dla niektórych jest przerażająca a dla innych (na przykład dla mnie) jest sympatyczna i bardzo przyjemnie się czyta.Lubię książki w których autor nie traci czasu na opisywanie wszystkiego ze szczegółami. Nie lubię męczyć się czytając książkę. Dlatego 'Zemsta Czarownicy' przypadła mi do gustu. Akcja toczy się wartko, a wydarzenia fascynują. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to napis 'Dla tych którzy wyrośli już z Harrego Pottera'. Dlaczego ? Może książka jest zbyt przerażająca aby czytał ją ktoś bez uprzedniego przygotowania się ? A może po prostu mówiąc bez owijania w bawełnę jest lepsza ? Bardziej prawdopodobna ?
Tom Ward jest zwykłym chłopakiem. No prawie.. jest siódmym synem siódmego syna co daje mu możliwość terminowania u stracharza. Chłopak musi nauczyć się walczyć z mrokiem i przezwyciężać swój strach. Musi słuchać swojego mistrza i nie myśleć o niczym innym. Wie że jeśli 'zawali sprawę' całe Hrabstwo pozostanie bez opieki kogoś tak ważnego jak stracharz.
Jak zwykle kobiety komplikują sprawę. Pojawia się Alice jest ona siostrzenicą czarownicy Kościstej Lizzie. Dziewczyna komplikuje wszystko i sprawia że krwiożercza Mateczka Malkin wydostaje się na wolność. Atakuje rodzinę Toma. Chłopak jako początkujący stracharz musi się wykazać i ocalić swoich bliskich. Czy mu się to uda ? Zapraszam do lektury !
Książka robi pozytywne wrażenie. Polecam przede wszystkim tym którzy lubią historie z dreszczykiem. Lekko przerażające ale przede wszystkim z nutką fantastyki. Jak już mówiłam, tak książka nie jest tylko dla młodych osóbek szukających ciekawych lub strasznych historii. Starsze osoby napewno znajdą coś dla siebie.
' Czytelnicy, którzy będą mieli odwagę dotrwać do końca tej przerażającej historii o samotności i o walce z demonami, nie spoczną dopóki nie zdobędą kolejnych książek cyklu 'Kroniki Wardstone' '
Publishers Weekly
![]() |
| Autor Kronik Wardstone |
Wydawnictwo : Jaguar
Liczba stron : 298
Okadka : twarda
czwartek, 12 kwietnia 2012
Saga na mroźne zimowe wieczory.
Moje pierwsze spotkanie z Norwegią, autorką i tą historią. Akcja toczy się wartko i nieprzerwanie. Uwielbiam takie książki, przyjemne i interesujące. Ta jest bardzo krótka, czyta się ją szybko, czasem można się uśmiechnąć a innym razem nieźle posmucić. 'Saga o Ludziach Lodu' to świetna historia, czasem przyjemnie usiąść spokojnie na fotelu i zatopić się w tak cudownej historii. Myślę że cała saga jest obowiązkowa dla każdego. Gwarantowany jest świetnie spędzony czas.
Silje jest młodziutką, samotną dziewczyną. Podczas zarazy błąka się po miastach, i walczy z przejmującym zimnem i przede wszystkim samotnością. Dziewczyna bierze pod opiekę dzieci samotne i porzucone. Sama nie jest w stanie się nimi zająć. Z czasem poznaje tajemniczego człowieka. Co się wydarzy ? Jak młoda dziewczyna da sobie radę w zimnej i ogarniętej zarazą Norwegii?
Bardzo podoba mi się wydanie z 'Faktu', to pierwsze jest w 'starym' stylu co niekoniecznie mi odpowiada. Każdy tom potrafi zauroczyć okładką, i zachęcić do przeczytania. Książka zachęca do kontynuowania tomów. Jest ich aż 47 i już nie mogę się doczekać aż dostanę je wszystkie w swoje łapki.
Zapraszam każdego kto szuka ciekawej książki łączącej fantastykę, romans i historię ze szczyptą kryminału.
Wydawnictwo : Axel Springer
Liczba stron : 253
Oprawa : miękka
środa, 11 kwietnia 2012
Au Pair potrzebne od zaraz.
'Au pair potrzebne od zaraz' to jedna z książek o których bardzo trudno jest mi cokolwiek powiedzieć. Więc może zacznę od autorki ? Melissa de la Cruz to amerykańska autorka, której książki znajdują się na listach bestsellerów „The New York Timesa" i „USA Today". Stworzyła m.in. 'Błękitnokrwiści' oraz serię 'Au pair'.
To moje pierwsze spotkanie z tą autorką i jak na razie nie zachwyca. Ksiązka napisana przeciętnie. Na luzie. Szybko i przyjemnie się czyta. Taka przerwa pomiędzy innymi 'cięższymi' książkami. Myślę że odpowiednia jest dla osób (dziewczyn) w wieku 12-14 lat. Inni mogą się najprościej w świecie zanudzić. Nie wiem czy ta książka zachęciła mnie do przeczytania innych tej autorki. Mam bardzo mieszane uczucia. Ciężko cokolwiek powiedzieć.
Na początku poznajemy trzy dziewczyny. Mara jest spokojną i wzorową dziewczyną, uważa się za szarą myszkę. Sama nie wie że ma powodzenie u facetów. Wydaje się przyjemna i lubię ją. Druga z dziewczyn to Eliza. Dawniej była niezywkle bogatą i popularną dziewczyną. Mogła pozwolić sobie na wszystko, niestety za sprawą przekrętu jej ojca wszystko się zmieniło. Dziewczyna od tamtej pory musi sobie radzić, a przede wszystkim nie może szastać pieniędzmi. Ją także bardzo polubiłam. Z kolei Jacqui kompletnie mnie nie interesowała. Wydaje mi się że kompletnie niepotrzebnie ta postać została przedstawiona w książce. Tak jakby na siłę. Nawet nie bardzo pamiętam fakty z jej życia. Dziewczyny muszą zająć się czwórką dzieci bogatych ludzi. Mają też problemy w miłości. Ogólnie takie wakacje z ciężką pracą. W dzień zajmują sie pociechami swoich pracodawców a nocą balują.
Jeśli chodzi o okładkę. Nie zachwyca. Gdy patrzy się na nią nie bardzo wiadomo o co chodzi. Mnie nasuwa się myśl że to jakieś trzy przyjaciółki które wyjechały na wakacje. Ale gdy przeczytałam na odwrocie książki okazało się że to pracujące nianie. Coś się nie zgadza. Z drugiej strony nie wymyśliłabym innej okładki do takiego tematu.
Książka całkiem przeciętna. Nie ma wielu minusów. Ale też wyjątkowo nie zachwyca. Podobają mi się postacie. Każda inna, są świetnie przedstawione. Nie wiem czy sięgne po inne ksiązki tej autorki, ale możliwe że najdzie mnie taka ochota. Szczególnie w sprawie 'Błękitnokrwistych'. Polecam, jeśli ktoś ma wiele wolnego czasu i chce się zrelaksować przy książce.
![]() |
| Autorka serii Au Pair i Błękitnokrwistych. |
Wydawnictwo Amber
Liczba stron 222
Oprawa miękka
wtorek, 10 kwietnia 2012
Zmierzch- Początek.
![]() |
| Polska okładka 'Zmierzchu' |
Stephenie Meyer to amerykańska autorka. Napisała m.in. słynną już serię 'Zmierzch' oraz całkiem niedawno wydany 'Intruz'. Jak dla mnie warto przytoczyć tu słowa Stephena Kinga
'Zarówno Rowling jak i Meyer pisząc zwracają się bezpośrednio do młodych ludzi. Różnica jest taka, że J.K.Rowling jest świetną pisarką, a Stephenie Meyer nie potrafi napisać nic wartościowego'
W pełni zgadzam się z tą opinią. Wyznaje zasadę. Jeśli ktoś nie umie pisać, niech nie bierze się za to wcale. Nie lubię wymuszonych książek. Sięgnełam po nią drugi raz, tak żeby spojrzeć jeszcze raz na tą 'cudowną historię'. Moja pierwsza opinia byla bardzo nieprzychylna. Ale przeczytałam jeszcze raz. Skupiłam się na niej. I wywnioskowałam że jednak jest do przełknięcia, ale ogólnie z bardzo wielkim trudem. Nie wiem czy to ja jestem tak tragicznie do niej nastawiona czy to naprawdę jakiś koszmar.
Bella Swan to kolejna 'idealna' dziewczyna. Oczywiście autorka chce aby czytelnik miał wrażenie że ta postać jest 'szarą myszką'. Przykro mi ale nie udaje się. Dziewczyna drażni już od pierwszych stron, a dalej jest już tylko gorzej. Za to co innego Edward. Całkiem w porządku. Nie przeszkadza mi i wzbudza sympatię (uwaga pierwszy plus dla tej książki). Wydaje mi się że każdy zna tą 'świetną' historię miłości zwykłej dziewczyny i czegoś co podobno ma być wampirem (poza faktem że od czasu do czasu pije krew, to na pewno nim nie jest)
Nie wiem czy Meyer zapoczątkowała tą erę wampirów czy tylko rozpowrzechniła, ale temat już powoli się nudzi. A wręcz zaczyna denerwować. Kolejnym plusem tej książki jest okładka. Chyba też największym. Jest bardzo fajna. Podoba mi się wszystko. A na dodatek książka ślicznie wygląda na półce. Książke szybko się czyta (cud! mamy już trzy plusy. chyba pobiłam jakiś rekord)
Jeśli mowa o pozytywach minusy też trzeba wytknąć. Pierwszy to zachowanie Belli.
' - Ile masz lat, Bello? - Nie wiedzieć czemu, w jego głosie słychać było troskę. Zatrzymał samochód i uświadomiłam sobie, że jesteśmy już na miejscu. Dom ledwie było widać spoza ściany deszczu. Miałam wrażenie, że auto jest po dach zanurzone w wodzie.
- Siedemnaście - odpowiedziałam, nie wiedząc, skąd to pytanie
- Nie zachowujesz się jak siedemnastolatka'
I to chyba dowód na to że młoda dziewczyna nie tyle wygląda, co zachowuje się jak 50 letnia stara panna. Denerwuje mnie za całokształt. Bez przerwy coś jej nie pasuje. I ciągle użala się jaka to ona jest biedna. Dlaczego taki cudowny 'wampir' jak Edward wybrał ją ? Eghr.. a podobno to kobiet nie można zrozumieć.
Jeszcze kilka słów o tym jak cudowna Meyer potrafi zainteresować. Stop! Zainteresować ? Kiedy niby ? Bo w tej książce interesowała mnie ewentualnie okładka, ale na pewno nie sama historia. Nie wiem skąd wzięła się jej postać Belli. Wymyśliła ją lub wzorowała na kimś. Jeśli to drugie, to na pewno nie chcę spotkać tej dziewczyny. Ale z drugiej strony litość mnie bierze. Na pewno jest bardzo nieszczęśliwa. Ma przystojnego faceta, uczy się nie najgorzej, wygląd też całkiem, całkiem. Na prawdę współczuje dzicinie.
Podsumowując. 'Zmierzch' odmóżdżacz dla nie mających mózgu. Nie chcę nikogo obrażać. Ale książka nie nadaje się do czytania, a już na pewno nie do czczenia jak niektórzy to robią. W najlepszym wypadku można z zaciekawieniem obejrzeć okładkę.
'Zarówno Rowling jak i Meyer pisząc zwracają się bezpośrednio do młodych ludzi. Różnica jest taka, że J.K.Rowling jest świetną pisarką, a Stephenie Meyer nie potrafi napisać nic wartościowego'
W pełni zgadzam się z tą opinią. Wyznaje zasadę. Jeśli ktoś nie umie pisać, niech nie bierze się za to wcale. Nie lubię wymuszonych książek. Sięgnełam po nią drugi raz, tak żeby spojrzeć jeszcze raz na tą 'cudowną historię'. Moja pierwsza opinia byla bardzo nieprzychylna. Ale przeczytałam jeszcze raz. Skupiłam się na niej. I wywnioskowałam że jednak jest do przełknięcia, ale ogólnie z bardzo wielkim trudem. Nie wiem czy to ja jestem tak tragicznie do niej nastawiona czy to naprawdę jakiś koszmar.
Bella Swan to kolejna 'idealna' dziewczyna. Oczywiście autorka chce aby czytelnik miał wrażenie że ta postać jest 'szarą myszką'. Przykro mi ale nie udaje się. Dziewczyna drażni już od pierwszych stron, a dalej jest już tylko gorzej. Za to co innego Edward. Całkiem w porządku. Nie przeszkadza mi i wzbudza sympatię (uwaga pierwszy plus dla tej książki). Wydaje mi się że każdy zna tą 'świetną' historię miłości zwykłej dziewczyny i czegoś co podobno ma być wampirem (poza faktem że od czasu do czasu pije krew, to na pewno nim nie jest)
Nie wiem czy Meyer zapoczątkowała tą erę wampirów czy tylko rozpowrzechniła, ale temat już powoli się nudzi. A wręcz zaczyna denerwować. Kolejnym plusem tej książki jest okładka. Chyba też największym. Jest bardzo fajna. Podoba mi się wszystko. A na dodatek książka ślicznie wygląda na półce. Książke szybko się czyta (cud! mamy już trzy plusy. chyba pobiłam jakiś rekord)
Jeśli mowa o pozytywach minusy też trzeba wytknąć. Pierwszy to zachowanie Belli.
' - Ile masz lat, Bello? - Nie wiedzieć czemu, w jego głosie słychać było troskę. Zatrzymał samochód i uświadomiłam sobie, że jesteśmy już na miejscu. Dom ledwie było widać spoza ściany deszczu. Miałam wrażenie, że auto jest po dach zanurzone w wodzie.
- Siedemnaście - odpowiedziałam, nie wiedząc, skąd to pytanie
- Nie zachowujesz się jak siedemnastolatka'
I to chyba dowód na to że młoda dziewczyna nie tyle wygląda, co zachowuje się jak 50 letnia stara panna. Denerwuje mnie za całokształt. Bez przerwy coś jej nie pasuje. I ciągle użala się jaka to ona jest biedna. Dlaczego taki cudowny 'wampir' jak Edward wybrał ją ? Eghr.. a podobno to kobiet nie można zrozumieć.
Jeszcze kilka słów o tym jak cudowna Meyer potrafi zainteresować. Stop! Zainteresować ? Kiedy niby ? Bo w tej książce interesowała mnie ewentualnie okładka, ale na pewno nie sama historia. Nie wiem skąd wzięła się jej postać Belli. Wymyśliła ją lub wzorowała na kimś. Jeśli to drugie, to na pewno nie chcę spotkać tej dziewczyny. Ale z drugiej strony litość mnie bierze. Na pewno jest bardzo nieszczęśliwa. Ma przystojnego faceta, uczy się nie najgorzej, wygląd też całkiem, całkiem. Na prawdę współczuje dzicinie.
Podsumowując. 'Zmierzch' odmóżdżacz dla nie mających mózgu. Nie chcę nikogo obrażać. Ale książka nie nadaje się do czytania, a już na pewno nie do czczenia jak niektórzy to robią. W najlepszym wypadku można z zaciekawieniem obejrzeć okładkę.
![]() |
| Stephenie Meyer. |
Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron 414
Oprawa miękka
_____________________________________________________________________
Na koniec. Chciałam się przedstawić. Marta jestem ;) Będe tu zamieszczać recenzje. Nie będzie idealnie ponieważ.. najprościej w świecie nie znam się. :) Myślę że za jakiś czas opanuje to wszystko i będzie w miarę dobrze. Mam nadzieje że ktoś poczyta tego bloga. Serdecznie zapraszam !
Subskrybuj:
Posty (Atom)















