piątek, 25 maja 2012

Ostatnia Piosenka

Tytuł: Ostatnia Piosenka
Autor: Nicholas Sparks
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 448
Rok wydania: 2010


Przez bardzo długi czas miałam ochotę przeczytać jakąkolwiek książkę Nicholasa Sparksa. Nie mam pojęcia dlaczego. Możliwe że zachęciła mnie do tego ilość ekranizacji jego książek, a może sam pomysł na książki ? W końcu, mężczyzna piszący bardzo dobre, romantyczne historie to jednak jakaś zachęta. Dużo żądałam od tej książki i równie wiele od niej dostałam.

Jak zareagowałabym na wieść że spędzę całe wakacje w towarzystwie ojca, który opuścił rodzinę za sprawą kobiety? Czy rzuciłabym się mu w ramiona, przebaczyła wszystkie błędy i chciała nawiązać jakiś kontakt ? A może tak jak Ronnie odcięłabym się kompletnie i szukała innych wakacyjnych rozrywek ?

Ronnie należy do trudnej młodzieży. Kilka razy oskarżona o kradzież, dodatkowo nie chce znać swojego ojca, dziewczyna ma też ogromny talent którego nie chce wykorzystać. Patrząc na to wszystko z jednej strony ją rozumiem, ale z drugiej szkoda mi jej rodziny. Ronnie chce pokazać się jako buntowniczka zraża do siebie wielu ludzi, a także popada w złe towarzystwo co łączy się z kłopotami. Nie ma łatwo. Wszystko odmienia się gdy poznaje przystojnego Willa. Bogatego chłopaka, któremu bardzo szybko oddaje swoje serce. W książce nie może zabraknąć tajemnicy, rozłąki, cudownych powrotów. Pojawia się też nieuleczalna choroba dzięki której miłość, zarówno ta do rodziny jak i do drugiej połówki- rozkwita.

W książce urzekły mnie trzy postacie. Zacznę od tej pierwszej, i według mnie najważniejszej. Mówię o ojcu Ronnie. Steve to bardzo dobry ojciec. Ukrywał przed dziećmi prawdę o rozpadzie małżeństwa. Wszystko dla ich dobra. Przy każdym wybryku Ronnie zachowywał spokój, nie skarżył się. Kochał fortepian, a za tą właśnie miłość stracił rodzinę, dom.

Drugą postacią jest Will. W tym przypadku serce chłopaka od razu podbiła Ronnie. Można to nazwać miłością od pierwszego wejrzenia. W tym przypadku pasuje idealnie. Był bardzo dobry, zarówno dla Ronnie, jak i dla jej brata. Chłopak wywodzący się z bardzo dobrego domu, przystojniak za którym uganiają się wszystkie dziewczyny. Pomimo tych atutów chłopak skrywa swoją tajemnicę..

Ostatnia osoba to brat Ronnie, Jonah. Sprytny dziesięciolatek który od razu podbił moje serce. Inteligenty i jak już napisałam sprytny. Dzięki niemu w książce oprócz miłości i ciepła rodzinnego pojawiły się zabawne scenki. Dzięki niemu także poznaliśmy łagodną stronę Ronnie. Szybko wzbudza sympatię, choć miejscami za bardzo się wymądrza. Ale taki już chyba urok rodzeństwa ?

Pięknie napisana powieść. Nie tylko dla młodzieży. Pokazuje to co najważniejsze. Trudno się od niej oderwać, a jeszcze trudniej zapomnieć. Jak najbardziej polecam !

poniedziałek, 21 maja 2012

Stosik 1.

Chyba czas na mój pierwszy stosik. Tak wpadło mi kilka minut temu, i postanowiłam zrobić zdjęcia nie jest jakiś wyjątkowo duży, zwyczajny ot tak. ;)



Tak prezentuje się całość :) Przepraszam za widoki z tyłu.. ale nie chce mi się już tego wycinać, a jakoś
 specjalnie miejsca przygotowywać nie będę :)



Pierwszy stosik cały jest z wymian. Książki są w stanie świetnym z czego bardzo się cieszę. Czasem opłaca się oddać jedną za kolejną ;)

Od góry :
1. "Szantaż zza grobu" Carl Hiaasen
2. "Wschodzący księżyc"  Keri Arthur
3. "Przyrzeczeni" Beth Fantaskey
4. "Miłość Kąsa" Adrienne Barbeau
5. "Rudowłosa" Jaye Wells
6. "Błękitnokrwiści" Melissa De La Cruz
7. "Dr House" Leah Wilson 





Kolejne zdjęcie z serii 'Zobacz mój pokój'. A teraz na serio.. Ten stosik to głównie zakupy poza dwoma pozycjami.

1,2,3,4. "Saga o Ludziach Lodu"  Margit Sandemo - Teraz posiadam już całą sagę 
5. "Zahir" Paulo Coelho pożyczona od taty
6. "Mroczny Sekret" Libba Bray
7. "Spacer po szczęście" Lucy Dillon 
8. "Misja na czterech łapach" W.Bruce Cameron  Trzeba troszkę się pochwalić. Wygrana w konkursie LubimyCzytać. Dziękuje !
9. "I wciąż ją kocham" Nicholas Sparks Uwielbiam tego autora. Już po pierwszej książce mnie nie zawiódł i mam nadzieje że do końca tego nie zrobi. Cieszę się że kolejna książka jest już u mnie :)


Tutaj stosik który.. jest bo jest ale wątpię czy przeczytam. Książki mocno używane, dostałam w prezencie. Jeśli znajdzie się ktoś chętny na wymianę :) Zapraszam.


1. "Pajęczyna Ciemności" Karl E. Wagner
2. "Wichry Nocy" Karl E. Wagner
3. "Nekroskop: Źródło" Brian Lumley
4. "Taktyka Błędu" Gordon R. Dickson


















piątek, 18 maja 2012

Gone: Zniknęli. Faza Trzecia: Kłamstwa

Tytuł: Gone: Zniknęli. Faza Trzecia: Kłamstwa
Autor: Michael Grant
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 400
Rok wydania: 2010

To już moje trzecie spotkanie z serią 'Gone' i autorem Michaelem Grantem. Cała seria jest świetnie napisana. Prostym językiem, który łatwo trafia do czytelnika. Już od 'Niepokoju' nie mogłam doczekać się kolejnych części. Gdy wejdzie się do ETAPU nie tak łatwo z niego wyjść.

W ETAPIE znów źle się dzieje. Dzieci bez zdolności ciągle prześladują odmieńców. Atmosfera z dnia na dzień coraz bardziej się psuje. Rządzący w ETAPIE nie dają już sobie rady. Dodatkowo relacje pomiędzy Samem a Astrid coraz bardziej się psują. Oszustwa i kłamstwa coraz bardziej dają się we znaki.

W tej części do tej pory pozytywne postacie stają się negatywami. Astrid do tej pory sympatyczna, może trochę zarozumiała dziewczyna, myśli że wie wszystko, odrzuca Sama. Albert wydawał mi się normalnym chłopakiem, odpowiedzialnym i chętnym do pomocy. Obecnie zmieniono go w typowego 'rządzącego'. Nie łatwo mu przypasować i ciągle ma jakieś 'ale'. Pozytywne wrażenie robi na mnie Quinn. Jest wyjątkowy, w pierwszej części był przede wszystkim wyluzowanym chłopakiem. Teraz wydoroślał. Wie co jest ważne i potrzebne. Pomaga dzieciakom w ETAPIE, gwarantując im pożywienie. Mam wrażenie że odsunął się od Sama. Niegdyś najlepsi przyjaciele, teraz nie utrzymują kontaktu. Jeśli już o Samie mowa to kolejna postać która zawładnęła moim serduchem. Od samego początku robi co może. Nie ma wątpliwości że to on jest, i zawsze będzie prawdziwym przywódcą.

Jest tu jeszcze wiele bardzo dobrych postaci, autor świetnie je wykreował. Każdemu nadał indywidualny charakter.

Kilka słów o dzieciakach z Coates Academy, a może o tych którzy pozostali. Na ich czele nadal stoi Caine. Chłopak chyba do reszty zgubił się w tym co robi. Nadal chce pokonać Sama, ale mam wrażenie że zorientował się że jest sam, a po stronie jego brata stoi wiele osób, w tym kilku tak zwanych mutantów. Caine sam jest sobie winny. Wyeliminował swoich sojuszników. Jest jedna osoba na której chłopakowi zależy. Jest to Diana. Dziewczyna robi wszystko dla niego i chyba ciągle ma nadzieje że Caine odmieni się.

Ogólne wrażenie po przeczytaniu książki pozytywne. Jak już mówiłam książka pisana jest prostym językiem co wyjątkowo do mnie trafia. Łatwo jest to zrozumieć i nie trzeba szczególnie wysilać mózgu, w spokoju można zatopić się w świecie ETAPU. Pozytywne wrażenie robi także okładka. Cała seria bardzo mi się podoba. Za same okładki dałabym maksymalną ilość punktów. A sama treść jest bardzo dobra. Jedna z moich ulubionych młodzieżowych serii.

czwartek, 17 maja 2012

Osaczona

Tytuł: Osaczona
Autor: P.C Cast, Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 400
Rok wydania: 2011


'Osaczona' to już piąta część cyklu 'Dom Nocy'. Wcale się nie dziwię że tytuł to osaczona. Biorąc pod uwagę jej problem z wyborem chłopaków. Było ich już tyle że nawet zliczyć nie mogę. Jak oni się nazywali ? Erick, Heath i Loren ? Ach tak i jeszcze Stark. Ludzie ta dziewczyna jest lepsza od Afrodyty (która według Zoey jest puszczalska). Jak zwykle niezwykle irytująca część



- Erick kocham cię nad życie ! Jesteś jedyny!
- Heath kocham cię nad życie ! Jesteś jedyny!
- Stark ! Umarłeś w moich ramionach. Kocham cię nad życie ! Jesteś jedyny!)



I tak wkółko. Na szczęście poza tymi miłosnymi problemami jest też poważny problem. A nawet dwa. Kalona i Neferet. Co ta nieobliczalna dwójka może zrobić ze światem ? Oto jest pytanie. Dom Nocy jest po ich stronie. W takim razie inne pytanie. Co jedna głupiutka i niezdecydowana adeptka może zrobić ? Po cudownej i niezwykle szanującej się Zoey wszystkiego można się spodziewać.


Jak chyba widać nie lubię głównej bohaterki. Za to uwielbiam Afrodytę świetny jest również Stark. Wielką sympatię odczuwam także do Jacka, niezwykle sympatycznego chłopaka. Gdy tylko pojawia się jakaś wzmianka o nim mam ochotę mocno go przytulić (mam nadzieje że Damien nie będzie miał mi tego za złe). Co do Kalony mam bardzo mieszane uczucia gdy tak pomyślę mam wrażenie że nie jest aż tak zły, głównie Neferet nim zażądza. Przerażajce są Kruki Prześmiewcy, na dodatek autorki tak opisały te stworzenia że moja wyobraźnia nie jest w stanie 'ogarnąć' tego wszystkiego. A z tego co wiem co jak co ale wyobraźnię mam obszerną.



Język którym pisana jest książka znów przestał mi przeszkadzać. Mam jakieś miesznaki nastrojów. Tą część serii tak jak pozostałe czyta się bardzo szybko, myślę też że jak na razie jest najlepsza z całej serii. Gdyby usunąć główną bohaterkę lub zmienić ją no nie wiem.. na przykład w żabę. Byłoby całkiem nieźle.



Jeszcze kilka słów o okładce. Tutaj tak jak w poprzedniej części widzimy plecy dziewczyny. Na szczęście tu w oczy nie rzuca się ogromny garb co już poprawia widok. Ładne połączenie kolorów. Podoba mi się ta okładka. Jest jedną z lepszych w całej serii. Gdyby moja ocena zależała od okładek to bez problemu wystawiłabym max. Niestety zwracam uwagę głównie na treść więc ocena nie będzie zbyt pozytywna.



Jak zwykle na koniec.. komu polecam? Na pewno osobom bez większych wymagań. Lub tym którzy uwielbiają odmóżdżacze w stylu 'Zmierzchu'.

środa, 16 maja 2012

Psy, Rachel i cała reszta.

Tytuł: Psy, Rachel i cała reszta
Autor: Lucy Dillon
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 384
Rok wydania: 2010


Rachel to prawie czterdziestoletnia kobieta. Gdy otrzymuje spadek po zmarłej cioci Dot w postaci domu i schroniska dla psów, nie jest z tego powodu zadowolona. Nie lubi psów. Jako miastowa kobieta przeszkadza jej wszystko na wsi. Nie spodziewa się tego że zżyje się z tamtejszymi ludźmi, a także psami.

Kolejną bohaterką jest Zoe. Matka dwóch synów którą całkiem niedawno porzucił mąż. Kobieta nie może sobie poradzić z wychowaniem dwóch urwisów. Były mąż dodatkowo to utrudnia gdy daje w prezencie jednemu z chłopców małego,niesfornego szczeniaka. Jak da sobie radę ? Czy znajdzie ludzi którzy jej pomogą ?

Natalie i Johnny są małżeństwem. Niestety nie mogą mieć dzieci. Z tego powodu ich relacje ulegają pogorszeniu. Coraz gorzej się dogadują, wspólny język ucieka a presja spowodowana chęcią zostania rodzicem ich przygniata.

Poza ludźmi poznajemy tu też wiele psów. Najważniejsze z nich to Klejnot, Chester i Bertie. Poznajemy też inne zwierzęta, w kilku przypadkach, a uwierzcie jest i niemało zostają skrzywdzone przez ludzi.


Uwielbiam powieści w których wątki kilku bohaterów łączą się. Gdy doda się tu jeszcze zwierzęta książka wciąga mnie jak mało która. Ogólnie książka przepełniona jest pozytywną energią i uśmiechem. Bardzo dobra na ciepłe wieczory, lub dni gdy nastrój nas opuszcza. Po tej lekturze uśmiech zagości na naszych ustach.

Powieść należy do typu gdy porusza się trudne tematy. Pomimo tego przepełniona jest miłością, szczęściem i rodzinną atmosferą. Nie łatwo jest od niej odejść, a jeśli już to w naszej głowie cały czas goszczą istotki z tejże książki.

To moja pierwsza książka tej autorki i na pewno nie zawaham się w kupnie następnej. Nie zauważyłam żadnych minusów a przeciwnie tylko plusy. Lucy Dillon już należy do moich ulubionych autorów, a jej książki mają specjalne miejsce na mojej półce.

poniedziałek, 14 maja 2012

Tunele. Głębiej

Tytuł: Tunele. Głębiej
Autor: Roderick Gordon, Brian Williams
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 642
Rok wydania: 2008 (?)

'Tunele. Głębiej' to już drugi tom serii autorstwa Rodericka Gordona i Briana Williamsa. Ta część jest dużo bardziej obszerna od pierwszej. Zdecydowanie ciężej mi się ją czytało i miejscami po prostu się nudziłam. Nie zmienia to faktu że pomysł na książkę jest jednym z oryginalniejszych jakie spotkałam. Podziemie, głębia, miasta skrywane pod ziemią. Nie często spotyka się takie książki. Przypomnę że autorzy wraz z książką zostali odkryci przez Barry'ego Cunninghama. Który na koncie ma już odkrycie samego Harrego Pottera. Facet na serio ma talent do tego całego 'odkrywania'. Całkiem niczego sobie książki i autorzy też świetni.

Bardzo polubiłam Chestera, Cal też jest całkiem, całkiem. Will zaczyna denerwować. I coraz częściej mam wrażenie że doktor Burrows ma problemy natury psychicznej. Dziwny gość. Dodatkowo pojawia się Drake i Elliot (o tej drugiej myślałam że jest chłopcem. Elliot jest bardzo fajna. Podoba mi się za charakterek. Nie da sobie podskoczyć. Czytało się dość szybko, ale to tylko ze względu na to że niektóre strony po prostu przerzucałam. Chodzi tu o nudne, denerwujące i ciężkie fragmenty. Nie lubię nudzić się przy książce. A przy tej niestety tak było. Tak samo jak pierwsza część bardzo mocno mnie wciągnęła, ta pozostawiła niedosyt i niesmak. Nie podbiła mojego serca, ale też nie należy do najgorszych. Widać że Panowie bardzo starali się napisać coś wartościowego i nie chcieli zanudzać czytelnika (co jak już mówiłam, w moim wypadku nie zadziałało).

Co jak co, ale zaprzeczyć nie można. Postacie w tej książce są bardzo dobre. Każdy jest inny, na swój sposób tajemniczy i ciekawy. Każdy skrywa swoją tajemnice, ma własne upodobania i humorki. Dodatkowo bardzo podoba mi się okładka. Pierwsza nie zrobiła na mnie wrażenia, troszkę przerażała. A ta z kolei ma ładne kolory pasujące do tematu czyli Głębi. Może jestem jedyna ale Głębia kojarzy sie z ciepłem. Dlatego też te kolory świetnie pasują. Od samego patrzenia robi się cieplutko, i nawet ten poblask już mi nie przeszkadza. Oczywiście ta część tak samo jak poprzednia strasznie się niszczy. Nie wiem czyja to wina. Przecież do jasnej anielki dbam o książki. Eh.

Zdecydowanie po tą część nie sięgne po raz drugi. Nie mam zamiaru znów się nudzić, i czekać na koniec książki. Pierwszą część, owszem może jeszcze kiedyś przeczytam. Ale 'Głębi' mówię stanowcze NIE!

sobota, 12 maja 2012

Dom Nocy. Nieposkromiona.

Tytuł: Nieposkromiona
Autor: P.C Cast, Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 360
Rok wydania: 2010


 "Nieposkromiona" to już czwarta część serii 'Dom Nocy'. Jest to historia młodej adeptki Zoey. Dziewczyna walczy z ciemnymi siłami i nadal nie może zdecydować się którego z trzech swoich chłopaków wybrać. Ile można ?


W tej części Zoey irytowała mnie jak mało kiedy. Jak można spotykać się z nauczycielem, przy okazji raniąc chłopaka i znajomych. Na dodatek dziewczyna ukrywa istotne fakty przed przyjaciółmi. A później użala się że ich traci. Jak bozie kocham jeszcze kilka części z tym użalaniem się i Zoey może stracić głowę. Jak można stworzyć taką irytującą postać ?


Neferet kapłanka Domu Nocy staje się zła. Zawiodła mnie bo pokładałam w niej wielkie nadzieje. Przynajmniej jest jedną z niewielu tu ciekawych postaci. Kapłanka wypowiada wojnę ludzią. Nie wszystkim to odpowiada. Od razu chciałabym też powiedzieć o mojej ulubionej postaci. Chodzi tu o Afrodytę. Uwielbiam tą dziewczynę. Wydaje się wredna ale naprawdę wie co robić. Jest mniej irytująca od Zoey, i jakby się przyjrzeć ma więcej honoru. Nie spotyka się z trzema chłopakami naraz. (Znów powracam do najbardziej denerwującej części książki) Afrodyta ma też świetne poczucie humoru i dzięki temu jej wady nie przeszkadzają mi.


Przejdę do okładki. Chyba najgorsza w całej serii. Wszystkie są tajemnicze, mroczne i zachęcają ale ta zdecydowanie nie podoba mi się. Dziewczyna z okładki wygląda jakby miała ogromny garb a plecy przecięte na pół. Okropna i przerażająca.


Jeśli chodzi o język jakim książka jest pisana. Do tej pory mi nie przeszkadzał. Ale chyba coś się we mnie ruszyło, bo zaczął mnie denerwować. Można pisać tak żeby czytało się szybko i łatwo. Ale bez przesady czasem można napisać coś inteligentnego. Czytając tą część miałam wrażenie jakby napisała to jakaś osoba w moim wieku a nie dwie dorosłe kobiety.



Jeśli ktoś lubi czytać wszelkiego rodzaju książki o wampirach (niekoniecznie dobre) to polecam. Tym którzy mają większe wymagania i znają się na dobrych książkach zdecydowanie odradzam.


A na koniec. Po raz kolejny pytam GDZIE TE WAMPIRY DO CHOLERY ?

czwartek, 10 maja 2012

Wiedźmi Spisek

Tytuł: Wiedźmi Spisek
Autor: Joseph Delaney
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 448
Rok wydania: 2009
 'Wiedźmi Spisek' to już kolejny tom Kronik Wardstone. Uwielbiam tą serię jest świetna. I (co jest wielkim plusem) oryginalna. Nie opisuje kolejnych miłostek, a i tak nie zanudza. Ta książka jest dowodem na to że bez wampirów i ich miłości też dzieją się świetne rzeczy. 'Wiedźmi Spisek' tak jak każdy inny tom pochłania się. Nie można się oderwać. Uwielbiam Josepha Delaneya i całą serię 'Kroniki Wardstone'



Tym razem akcja toczy sie w Pendle. Mieszkają tam trzy klany czarownic. Rodzina Toma zostaje porwana, chłopak wyrusza na ratunek. Autor stworzył nowe postacie, jak zwykle barwne i różnorodne. Świetna akcja. Jeszcze chciałam powiedzieć kilka słów o Tomie. Jest świetny ! Będzie na pewno dobrym stracharzem i nie mogę się doczekać jego dalszych przygód.



Jak zwykle zacznę truć o okładce. I jak zwykle mam do powiedzenia to samo. Proste okładki są najlepsze. Świetne połączenie kolorów i tylko jeden mały obrazek przedstawiający stracharza zarzucającego łańcuch. Cudo, cudo i jeszcze raz cudo ! Całość wygląda jak ładny dziennik.



Bardzo podoba mi się język jakim jest pisana. Nie jest jakoś szczególnie wyszukany, ale z drugiej strony autor nie skupia się na tym aby książka była 'młodzieżowa'. Takich książek powinno być więcej. Ale z drugiej strony co za dużo to nie zdrowo.



Na pewno warto sięgnąć po tą książkę. Czytałam już ją kilka razy i w ogóle się nie nudzi. Można powiedzieć że to jest taki horror dla młodzieży. Oczywiście dorośli też znajdą coś dla siebie.

środa, 9 maja 2012

Bitwa w Labiryncie

Tytuł: Bitwa w Labiryncie
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 364
Rok wydania: 2010

'Bitwa w Labiryncie' to kolejna część znakomitej serii przygód młodego herosa. Percy Jackson to nastolatek. Jak każde z nas. Ale. No właśnie jest jedno 'ale' nasz bohater jest półbogiem ! Synem Pana Mórz ! No przyznajcie wyjątkowa historia. Rick Riordan to bez dwóch zdań mój ulubiony autor. Jak wygladało moje pierwsze spotkanie z Percym ? No oczywiście, jak wiele osób przede mną najpierw obejrzałam film. Ale też jako mól książkowy gdy tylko dowiedziałam się że jest także papierowa wersja od razu pognałam do księgarni.

Od pierwszego tomu autor zaskakuje nas barwnym opisem sytuacji i świetnymi postaciami. Wprost nie można oderwać się od książki. Z czasem pomysły się zmieniają, stare postacie dorośleją a także pojawiają się nowe. Doczynienia mamy tu z mitologią grecką. W każdej ksiązce pojawia sie przygoda odpowiadająca mitom. Oczywiście 'stare' postacie zostają zastąpione naszą grupą przyjaciół. Podoba mi się styl autora. Nie stara się być na siłę młodzieżowy, a i tak wpada dokładnie w mój gust.

Okłdka tak jak inne tej serii, podoba mi się. Celnie odpowiada temu co jest wewnątrz książki. Dodatkowo ładny kolor. Jestem na tak :). Teraz może co nieco o treści ? No więc.

Percy znów wpada w kłopoty, jak zwykle w nowej szkole. Tym razem stoja za tym demony-cheerleaderki. Pojawia się także znajoma Rachel Elizabeth Dare. Śmiertelniczka która pomogła Percyemu w poprzedniej części. Wraz z przyjaciółmi Percy znów ma do wykonania misję. Tym razem musi udać sie do Labiryntu, aby uchronić Obóz Herosów. Po drodze spotyka go wiele niebezpieczeństw.

Nie wiem jak wy, ale ja od razu pokochałam tą serię. Uwielbiam postacie, ich przygody a także sam Obóz Herosów. Tutaj znów czuję się jak w Hogwarcie. Mam tylko wrażenie że Obóz jest dla bardziej dojrzałych, a Hogwart to.. ah w końcu nie wiem co chciałam powiedzieć. Hogwart to po prostu Hogwart. Może wpływ na moje rozumowanie ma też to że obie książki czytane były w innym okresie mojego życia. Inaczej je postrzegam. Ale obie bardzo cenię, i zajmują wyjątkowe miejsce u mnie na półce.

wtorek, 8 maja 2012

Jedenaście minut

Tytuł: Jedenaście minut
Autor: Paulo Coelho
Wydawnictwo: Drzewo Babel

Ilość stron: 229
Rok wydania: 2004


To moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Nie wiem czy dobrze wybrałam książkę. Możliwe że Paulo Coelho ma w swoim dorobku lepsze. Niestety już w trakcie czytania 'Jedenaście minut' pojawił się niesmak. Maria niemiłosiernie mnie drażniła a sama książka nie zachwycała. Trudny temat. Bo co ja tak naprawdę wiem o prostytutkach? W sumie jestem jeszcze dzieciakiem więc ta książka raczej nie jest zbyt odpowiednia dla mnie. Ale jako nastolatka lubię łamać zasady i robić rzeczy niedozwolone i postanowiłam zaprzeć się, dostać tą książkę przeczytać i zastanowić się co jest w niej tak naprawdę dobrego. I teraz wiem że mogłam sobie darować, a pieniądze przeznaczyć na inną, nawet lepszą książkę.

Tak naprawdę niewiele wyniosłam z tej książki. Przeleciała przeze mnie, męczyła strasznie nie zostawiła śladu po sobie. Sama w sobie książka jest bardzo krótka, a ja dodatkowo połowę stron przerzuciłam aby dalej się nie męczyć. Praktycznie na każdej stronie były fragmenty pamiętnika Marii, ani jeden z nich nie został przeze mnie przeczytany. Książka jak dla mnie kompletnie bezwartościowa i jak najszybciej chcę się jej pozbyć.


Pomimo złej opinii o tej powieści sięgnę po inne tego autora. Pomimo że ta nie przypadła mi do gustu, inne wręcz odwrotnie mogę bardzo polubić. Więc nie będę się zrażać tylko polować na następne ;)

poniedziałek, 7 maja 2012

Dom Nocy. Wybrana.

Tytuł: Wybrana
Autor: P.C Cast i Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 296
Rok wydania: 2010

'Wybrana' to trzecia część serii 'Dom Nocy' pisanej przez matkę i córkę Krstin i P.C Cast. Wszystkie części czyta się bardzo szybko. Zauważyłam że nie tylko ja tak uważam. Pisane są luźnym językiem, co niektórym przeszkadza a dla innych, między innymi dla mnie jest to obojętne. Ważne jest żeby nie zanudziło i nie było banalnie oklepane.


Najbardziej z całej serii jak na razie lubię Afrodytę. Wcale nie wydaje się płytka i pusta. Jest wręcz bardziej inteligentna niż główna bohaterka Zoey. Przynajmniej nie owija w bawełnę i mówi co myśli. A to już wielki plus. Zoey jak zwykle zastanawia się który lepszy Heath czy Erick. Dziewczyno do cholery (przepraszam za wyrażenie) zdecyduj się. Bierz jednego albo zostaw ich w spokoju. Wszystkich mieć nie możesz. Pogódź się z tym. Drażniące babsko. Znów przepraszam za wyrażenie. Tak jak ostatnio chciałam zwrócić uwagę na ciągłe przypominanie wydarzeń z poprzednich części. Czytam je po kolei i akurat pamiętam co było w poprzedniej części więc te informacje do niczego nie są mi potrzebne.


W trzeciej części następuje zmiana ról. Przyjaciele odwracają się od Zoey, a wrogowie.. stają się przyjaciółmi. Z jednej strony chciałabym powiedzieć. CO TO ZA PRZYJACIELE?! I co to za wrogowie? Może mam trochę za duże wymagania co do przyjaciół ale uważam że powinni być przy nas mimo wszystko. A tu okazuje się że nawet najmniejsza kłótnia jest w stanie ich poróżnić. Jeszcze na dodatek (no jakby nie było) pojawia się nowy chłopak. Tym razem 'prawdziwy' wampir i nauczyciel Loren. Zoey znów rozpoczyna swój monolog 'który lepszy, którego wybrać'. W tym czasie na terenie szkoły ginie nauczycielka. Neferet postanawia zabezpieczyć szkołę.


Z każdą przewróconą stroną miałam ochotę aby coś przydarzyło się Zoey. Niekoniecznie coś dobrego. Drażniła mnie strasznie. I nareszcie doczekałam się. Nareszcie dostała za swoje. I dobrze. Każdy płaci za błędy, a gdyby w tym przypadku tak się nie stało byłoby to dziwne, sztuczne a przede wszystkim nudne.


Myślę że każdy następny tom jest lepszy. Chociaż też bardziej drażniący. Myślę że pojawiają się lepsze pomysły i autorki chcą rozwinąć akcję. Ale nadal mam wrażenie że seria powinna się zakończyć. Wszystko dobre, ale w umiarkowanej ilości.


Na koniec mam jedno pytanie. Gdzie te wampiry do cholery ?


Seria Dom Nocy :
3) Wybrana
4) Nieposkromiona
5) Osaczona
6) Kuszona
7) Spalona
8) Przebudzona
9) Przeznaczona

niedziela, 6 maja 2012

Hobbit czyli..


Tytuł: Hobbit czyli tam i z powrotem
Autor: J.R.R Tolkien
Wydawnictwo: Iskry
Ilość stron: 315
Rok wydania: 2004 (?)
 
 
Hobbit to naprawdę fascynujące stworzenie. Podobno ma tendencje do tycia a dodatkowo ma słabość do alkoholu. Kocha przyrodę, ale nie lubi przygód. Woli siedzieć w swej ciasnej norce przy talerzu parującej jajecznicy, niż wyruszać na wyprawę pełną smoków, potworów i innych niebezpieczeństw. A co jeśli trafi się jeden taki, załóżmy Bilbo? I.. a co zaszalejmy sobie. Wyruszy na bardzo niebezpieczną wyprawę w towarzystwie krasnoludów i czarodzieja Gandalfa. A dlaczego ten niziołek nie może stać się bohaterem ? Dlaczego nie może wzbudzać ogromnej sympati i wywoływać szerokiego uśmiechu na twarzy ? Stop !Jak nie może ? Przecież może !

Podobno już 28 grudnia w polskich kinach ukarze się ekranizacja tej fantastycznej powieści. Myślę że dzięki niej książka stanie się jeszcze bardziej popularna, a może to film dzięki książce przyciągnie tłumy do kina ? Poczekamy zobaczymy. Historia opisana tu jest niezwykle fascynująca, po kilku pierwszych stronach wprowadzenia książka szybko zdobywa serce czytelnika. I wcale, a wcale nie chce go opuścić. Waleczny i wyjątkowy hobbit. Przypomnę wcale nie jest leniem i pijakiem! Jak już mówiłam szybko wzbudza sympatię sposobem bycia. Przy czytaniu nasuwa mi się jedno określenie tego małego człowieczka. Ciapek. Dlaczego ? Nie mam pojęcia. Może działa tu moja wyobraźnia która podsuwa mi obraz małego dzieciaczka z odstającymi uszami, burzą loków i w za dużych ubraniach biegającego za potężnymi ludźmi. Ale dodatkowo ten nasz Ciapek dostaje w swoje delikatne łapki miecz. I co wtedy robi ? Rozkłada na łopatki pająki ! A co ! Myślicie że mały to nie może ? Autor zaskakuje. Na początku powieści przedstawia nam hobbitów jako małe niedorajdy, a tu co ? Mamy wyjątek.

J.R.R Tolkien pisze dosyć trudnym językiem. Miejscami ciężko się czyta ale czego się spodziewać po facecie który wymyślił własny świat, własne stwory a przede wszystkim własny język. Mężczyzna na pewno nie będzie łatwy w rozszyfrowaniu. Jak dla mnie wszystko jest skonstruoawne pomysłowo ze szczyptą humoru. Sięgnąć po tą książeczke na pewno się opłaca. Nie jest wyjątkowo długa bardzo miło się ją czyta. Nie nudzi a nawet jeśli to te króciutkie fragmenty trzeba przeboleć dla dalszych sukcesów.

sobota, 5 maja 2012

Tajemnica starego mistrza

Tytuł: Tajemnica Starego Mistrza
Autor: Joseph Delaney
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 412
Rok wydania: 2008


'Tajemnica Starego Mistrza' to kolejna świetna książka autorstwa Josepha Delaneya. Niestety nie jest zbyt znana, co jest błędem. Ta seria jest jedną z lepszych jakie czytałam. Nie skupia się na miłości i wampirach a na walce z ciemnymi mocami. Tom jest uczniem stracharza. Szkoli się aby w przyszłości więzić potwory i pomagać mieszkańcom Hrabstwa. Czyta się ją bardzo szybko a po skończeniu zapamiętuje na długo.


Nadchodzi zima Tom wraz ze swoim mistrzem wybiera się do Anglezarke. Do domu zimowego. Podczas pobytu muszą zmierzyć się z byłym uczniem stracharza który przeszedł na złą stronę. Jest trudnym i niebezpiecznym przeciwnikiem. Mężczyzna próbuje przywołać ducha boga Golgotha.


Jak zwykle moją sympatię wzbudza Tom. Jest przyjemnym chłopakiem, nie użala się nad sobą. Jest pracowity i troszczy się o swoich bliskich. Mam mieszane uczucia co do Alice. Raz denerwuje swoim zachowaniem innym razem przekonuje do siebie. Bardzo lubię też stracharza jest surowy ale ma na celu dobro Hrabstwa i swojego ucznia. Chce wyszkolić go jak najlepiej. Myślę też że lata pracy w trudnym zawodzie uodporniły go na uczucia.


Uwielbiam okładki tych książek. Są świetne. Takie proste a jednak zachęcające do czytania. Myślę że są wyjątkowe i świetnie pasujące do całej serii. Podobają mi się kolory są przytłumione, a nie jaskrawe. Dzięki temu są bardziej tajemnicze.


Joseph Delaney zrobił świetną rzecz pisząc tą serie. Myślę że jak nie teraz, to już niedługo stanie się o niej głośno. Świetny pomysł na książke, okładka cudo, i na dodatek fajny język. Nie zamęcza a ciekawi. Nie można się od niej odciągnąć.


Polecam serię tak jak pisałam w poprzednich opiniach każdemu kto ma dosyć wampirów i ich miłostek. Polecam też tym którzy chcą różnorodności. To kolejna książka fantastyczna, ale pokazująca inną historię. Inny zawód i inną akcję.



Seria Kroniki Wardstone :

1)  Zemsta Czarownicy   (RECENZJA)
2)  Klątwa z Przeszłości  (RECENZJA)
3)  Tajemnica Starego Mistrza
4)  Wiedźmi Spisek
5)  Pomyłka Stracharza
6)  Starcie Demonów
7)  Cień Przeznaczenia

piątek, 4 maja 2012

Polowanie na czarownice

Tytuł: Polowanie na czarownice
Autor: Margit Sandemo
Wydawnictwo: Axel Springer
Ilość stron: 254
Rok wydania: 2007 (?)
 
 
W tej części poznajemy dalsze losy Silje i Tengela, a także ich dzieci. Zarówno tych przygarniętych Sol i Daga jak i biologicznych Liv Hanne. Mieszkają w Dolinie Ludzi Lodu żyje im się dobrze. Do czasu.

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Szybko co nie znaczy dobrze. Dolina zostaje napadnięta. Silje z mężem i dziećmi musi uciekać. Myślę że ta książka jest jedną z najlepszych z całej sagi. Wciąga, czyta się ją łatwo i przyjemnie, a po skończeniu pozostaje ogromny niedosyt i od razu pojawia się chęć przeczytania kolejnej części. Jak zwykle bardzo podoba mi się okładka i język jakim książka jest pisana. Ni to młodzieżowy, ale nadal nie 'staroświecki'. Kocham, kocham !

Saga o Ludziach Lodu liczy 47 tomów. Wszystkie tak samo dobre i wciągające. Zwroty akcji i niezwykłe nowe postacie, a także stare które ciągle się rozwijają.

"Polowanie na czarownice" to książka dobra na zimowe wieczory. Nie mam pojęcia co jest powodem tego że już po pierwszej części zakochałam się w niej, ale wiem na pewno że dalej jest już tylko gorzej. Czytam je jedna po drugiej i nie mogę się od nich oderwać. Pozostaje jedno pytanie. Co zrobię jak Saga sie skończy ? Możliwe że sięgne po inne książki Margit Sandemo. Oby były tak samo albo chociaż w połowie dobre jak Saga.

czwartek, 3 maja 2012

Klątwa Tytana

Tytuł: Klątwa Tytana
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 312
Rok wydania: 2010

'Klątwa Tytana' to już trzecia część znakomitej serii o młodym herosie Percy Jacksonie. Seria ta jest pełna akcji, humoru no i przede wszystkim mitologii !

Jak zwykle będę się powtarzać Rick Riordan to mój ulubiony autor. Umie zaciekawić, nie zanudza. A co najważniejsze zna się na rzeczy. Według mnie tworzy świetne postacie, barwne i sympatyczne. Nie powtarza się w żadnej książce i wymyśla nowe coraz lepsze przygody.
Potrafi wzbudzić sympatię.


Percy ma już 14 lat. Przypomnijmy jest synem boga mórz. Jak zwykle ma wiele problemów na głowie. Jest pełen energii i nie potrafi odnaleźć się w szkole. Grover satyr i przyjaciel Percy'ego odkrywa rodzeństwo półbogów, są bardzo potężni. Niestety zostali też wykryci przez potwory. Podczas starcia ginie Annabeth. Na wolność wychodzi także jeden z najstarszych potworów. Jedyna osoba która może go schwytać zaginęła. Jak teraz poradzą sobie młodzi herosi?

Kronos nie daje za wygraną. Stara się omamić młodych herosów. Chce aby przeszli na jego stronę. Z jednymi udaje się, a z innymi nie. Kto jak kto ale jeden heros jest przy nim- Luke. Był taki sympatyczny a co się z nim stało ? Ale zawsze musi być ten 'zły' lub ten który 'zdradził'. Cóż poradzić. Jak dla mnie zawsze będzie pozytywną postacią ;)



Czytałam kilka recenzji i wiele osób utrzymuje że seria przypomina Harrego Pottera. W sumie sama widzę podobieństwa

a) Harry, Ron i Hermiona -> Percy, Grover i Annabeth
b) Voldemort -> Kronos
c) Albus Dumbledore -> Chejron
d) Hogwart -> Obóz Herosów
e) Percy jest traktowany jako wybraniec, Harry był Wybranicem.

Ale spójrzmy też na różnicę. Harry musiał walczyć z Voldemortem ale nie dostawał ciekawych misji. No i błagam tylko Percy i jego znajomi mają rodziców BOGÓW. Mogą liczyć na nich. Harry miał wrednych opiekunów a Percy w sumie żył na luzie. Tylko jego ojczym. Co i tak zaraz po pierwszej części się zmieniło.
Nie potrafię ocenić która seria jest lepsza. Ale każda ma w sobie to 'coś'. Każdą uwielbiam całym sercem. I do każdej z wielkim uśmiechem na twarzy powrócę.



Chciałam jeszcze zaznaczyć że autor w ciekawy sposób pokazuje nam bogów. Bogini Artemida pokazana jest jako nastolatka 'biegająca' z łukiem i strzałami po łące w towrzystwie koleżanek. Apollo znów jako wyluzowany chłopak jeżdżący słonecznym samochodem. Dzięki temu wydają się bardzo sympatyczni. Polubiłam szczególnie Appola. Rick Riordan opisał go w taki sposób że moja wyobraźnia aż buzowała i budowała rozmaite obrazy boga. Dla ścisłości. Ciekawe obrazy.


Podsumowując. Sympatyczna książka pełna akcji i śmiechu. Świetni bohaterowie i pewne podobieństwo do Harrego Pottera. Ale bez przesady. Polecam.

środa, 2 maja 2012

Zmrok

Tytuł: Zmrok
Autor: Harvard Lampoon
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 160
Rok wydania: 2010

'Zmrok' to kolejna książka o której strasznie trudno się mówi. Parodia Zmierzchu ? Bardzo źle oceniałam 'Zmierzch' ale teraz żałuje. Powinnam od razu zabrać się za Zmrok. Spojrzałambym wtedy bardziej pozytywnie na pierwszą część sagii. Zmrok to kompletna porażka. Zmierzch przy tym to po prostu arcydzieło. Co prawda Belle tak samo jak zmierzchowa Bella była mega denerwująca. Ale nie trzeba przedstawiać ją jako.. psychicznie chorą osobę. Dobra przyznam zawsze tak o Belli myślałam ale Belle to kompletna porażka. Gdybym spotkała taką dziewczynę osobiście gołymi rękami bym ją udusiła.

Dodatkowo moja ulubiona postać czyli Edward został zamieniony w Edwarta. Psychicznie chorego nastolatka nie potrafiącego odnaleźć się w normalnym środowisku. Na dodatek to maniak komputerów i niezwykle przymulony chłopak. Ta książka, miałabyć to fenomenalna parodia a wyszła gigantyczna klapa. Jeszcze gorsza od oryginału. Jeśli 'Harvard Lampoon' postanowią wydać jeszcze jedną 'fantastyczną' parodię, to prywatnie tam pójdę i podpale budynek. Jak można krzywdzić tak czytelników? Po tej książce potrzebne będzie jakieś pranie mózgu w postaci wymazania wszystkiego co się przeczytało. Chyba nic innego nie pomoże.

Po przeczytaniu ogarniają mną sprzeczne emocje. To co pokazali autorzy jest żałosne i głupie. Wymiotować się chce od tej fascynacji Belle, Edwartem. Nawet 'prawdziwa' Bella nie drażni tak jak ta. Ale od tego chyba są parodie? Jeśli tak, to na pewno nigdy nie sięgne po inną. Szkoda pieniędzy na kupno tej książki. Jest kompletnie bezwartościowa.

Okładka za to nawet mi się podoba. Ogryzek który pozostał ze zmierzchowego jabłka. Jest to chyba jedyny plus w całej tej książce. Niestety ten minimalny plus nie pomoże jej. Ogólnie książka jest absurdalna, żałosna. Jak pewnie wiele osób zdobyłam ją tylko po to aby pośmiać się z według mnie żałosnego Zmierzchu. Niestety zamiast pozytywnych emocji pozostaje niesmak jeszcze większy niż przy czytaniu oryginału.

Jeśli ktoś koniecznie chce na własnej skórze poczuć głupotę Belle i Edwarta to proszę bardzo. Ja sama nikomu tego nie polecam.

wtorek, 1 maja 2012

Dom Nocy. Zdradzona.


Tytuł: Zdradzona
Autor: P.C Cast i Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 348
Rok wydania: 2010


'Zdradzona' to już druga część serii Dom Nocy. Napisana przez Krstin Cast i jej matkę P.C Cast.


Zoey Redbird adeptka w szkole wampirów. Jej chłopakiem jest najprzystojniejszy chłopak w szkole Erick. Spotyka się także z człowiekiem, przyjacielem z dzieciństwa Heathem. Tutaj dochodzimy do niezwykle denerwującej części. Ciągłe zmiany chłopaków i te głupie rozważania który lepszy działały mi na nerwy. Miałam ochotę wrzasnąć 'Opanuj się dziewczyno ! Nie możesz mieć wszytkich'.


Denerwujące w książce są także ciągłe przypomnienia co działo się w poprzedniej części. Dobrze, rozumiem że ktoś może czegoś nie pamiętać. Ale ludzie, z umiarem. Ogólnie książka pisana na luzie, przez co nie męczy. Wielki plus za to. Myślę że P.C Cast dobrze zrobiła pisząc z córką.


Bardzo zawiodłam się na najwyższej kapłance w Domu Nocy. Chodzi tu o Neferet. W pierwszej części zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. A tutaj taka zmiana. Myślałam że zastąpi Zoey mamę, niestety nie udało się. Pozytywne wrażenie robi Afrodyta. Dziewczyna ostrzega Zoey przed Neferet.


Z czasem dzieje się coś bardzo złego. Znikają ludzie. Znajomi Zoey. Wszystkie tropy prowadzą do Domu Nocy. Na dodatek dziewczyna zauważa zmarłego kolegę Elliota przechadzającego się po terenie szkoły. Świat staje na głowie. Umarli chodzą jakby nigdy nic po dziedzińcu.


Chciałam powiedzieć jeszcze kilka słów o okładce. Jest świetna. Cała seria mile zaskakuje fajnym połączeniem kolorów. Przy okazji gdy spoglądam na tę książkę wydaje mi się tajemnicza i mroczna. Niekoniecznie taka jest bo w środku peła zabawnych dialogów i ogólnie młodzieżowej 'gadki'.


Denerwował mnie Damien. Może nie tyle on sam, co to jak został przedstawiony. Mianowicie pokazano go jako piszczącą lalunię, co według mnie bardzo zraża do homoseksualistów. Sama do nich nic nie mam, ale po tak przedstawionej sytacji młodzież nie będzie za bardzo tolerancyjna. Tak samo sprawa przedstawia się z Erin albo Shaunnen (nie wiem dokładnie która bo obie mi się już pomieszały) jedna z nich ma inny kolor skóry. Dlaczego za każdym razem jest to podkreślane?


Po przeczytaniu tej książki byłam zachwycona. Niestety po późniejszych przemyśleniach wszystkie pozytywne emocje wyparowały, a została tylko złość i ochota na pobicie Zoey. A przy okazji może oberwałoby się też autorkom. Druga część jest zdecydowanie gorsza od pierwszej.


Seria Dom Nocy :

1) Naznaczona (RECENZJA)
2) Zdradzona
3) Wybrana
4) Nieposkromiona
5) Osaczona
6) Kuszona
7) Spalona
8) Przebudzona
9) Przeznaczona