sobota, 14 kwietnia 2012

Las zębów i rąk


Tytuł: Las zębów i rąk
Autor: Carrie Ryan
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 350
Rok wydania: 2011

Na tę książkę chrapkę miałam długi czas. Przeczytałam ją bardzo szybko, niestety nie zawładnęła moim sercem. Możliwe że miałam zbyt duże wymagania. Momentami gubiłam się i denerwowali mnie bohaterowie.



Mary całe życie spędziła w osadzie otoczonej siatką. Zwykła siatka mająca chronić osadników przed niebezpieczeństwem ze strony Nieuświęconych. Mizerna ochrona. Czy chcielibyście aby wasze życie tak przebiegało ? Zakaz wychodzenia poza teren osady. Większość chwil kontrolowana przez Siostrzeństwo i Strażników. A na dodatek twój ojciec zostaje porwany przez Nieuświęconych, a matka z rozpaczy postanawia dołączyć do niego. Wtedy nie masz do kogo wracać. Nie wiem jak wy, ale ja nie chciałabym tak spędzić życia.


Mary od pierwszych stron pokazuje że nie jest kolejną użalającą się nad swoim życiem dziewczyną. Wzbudza sympatię. Gdy umiera jej matka zostaje oddana pod opiekę Siostrzeństwa. Wtedy dowiaduje się że władze osady nie są do końca szczerzy. Okazuje się że poza siecią istnieją inne osady, dowodem na to jest dziewczyna ukrywana w murach klasztoru.


Niespodziewanie siatka zostaje przerwana. Do miasta wkraczają Nieuświęceni. Niszczą wszystko co tylko napotkają. Mary ucieka poza granice miasta wraz ze swoim przyszłym mężem, bratem jego żoną. A przede wszystkim ze swoim ukochanym.
Dziewczyna wyrusza w głąb lasu. Wiele razy spotyka Nieuświęconych którzy napierają na siatkę i pragną jedynie dostać ją w swoje ręce. Zdrowy rozsądek zmienia się w fantazję a przede wszystkim wiarę w słowa matki. Gdzieś tam jest Ocean. Tam nie ma umarłych. Będziemy wolni. Mary dąży do celu i nie chce się poddać. Jej upór miejscami denerwuje, ale daje wiarę żę będzie dobrze. Dziewczyna musi wiele poświęcić. Miłość, rodzinę, przyjaźń. Nie poddaje się do końca.




„Zastanawiam się, czy istnieje świat okrutniejszy niż ten, w którym każe się nam zabijać ludzi, których kochamy.”




Cieszę się że nie jest to kolejna opowieść o miłości wampira do śmiertelniczy. Takie książki powoli męczą. 'Las zębów i rąk' jest miłą odmianą po tym całym oblężeniu wampirów. Podoba mi się pomysł na książkę. Sama treść pozostawia wiele do życzenia. Myślę też że autorka się wyrobi. Jest jeszcze młoda i (z tego co wiem) jest to jej pierwsza książka. I tak jak na pierwszy raz książka zrobiła duże wrażenie. Jeszcze kilka słów o okładce. Jest cudowna ! Tajemnicza, delikatna. Już gdy się widzi tę książkę ma się ochotę chwycić ją i od razu zacząć czytać. Na dodatek dziewczyna przedstawiona tu jest śliczna i idealnie pasuje do nastroju książki.



Komu polecam tę książkę ? Na pewno komuś kto szuka odmiany po wampirach. Niekoniecznie tym którzy mają ogromne wymagania bo można się zawieść. Jeśli ktoś chce poczytać miło i szybko, ale niekoniecznie dobrze też jest mile widziany.





„- Czy na tym właśnie polega życie? Na czekaniu na śmierć? Szukaniu jej? Zapraszaniu jej do siebie?”




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz