czwartek, 19 kwietnia 2012

Gone: Zniknęli. Niepokój

Tytuł: Gone: Zniknęli. Faza pierwsza : Niepokój
Autor: Michael Grant
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 528
Rok wydania: 2009

Od samego początku zapowiadała się naprawdę nieźle. Fajna zapowiedź, dobre opinie innych autorów.

Książka zaczyna się w momencie gdy Sam Temple siedzi znudzony w klasie. Niby słucha nauczyciela gdy w pewnej chwili ten znika. Oprócz niego w klasie znika także jeden z uczniów. Wszyscy zdziwieni wybiegają na korytarz. Okazuje się że oprócz ich nauczyciela zniknęli wszyscy. Wraz z Astrid dochodzą do wniosku że w całej szkole zniknęły osoby powyżej piętnastego roku życia.

Niestety nie tylko w szkole. W całym mieście niemowlęta zostały bez opieki, ponieważ ich rodzice po prostu wyparowali. Zdarzyło się dużo wypadków. Ludzie prowadząc samochód po prostu znikali. Zagrożeniem dla dzieci są nie tylko samchody. W mieście nie ma telewizji, internetu ani telefonu. Niewiadomo co się stało. Dzieci same muszą to odkryć.

Tymczasem Sam skrywa tajemnicze zdolności które odkrył pewnego dnia podczas burzy. Ma nadzieję że to nie przez niego
zniknęli wszyscy dorośli. Gdy wyciąga pięcioletnią dziewczynkę z pożaru, odkrywa że nie jest jedyny. Dziewczynka także ma
zdolności. Niestety ginie w pożarze (który swoją drogą sama wywołuje).

W tym samym czasie Lana jadąc samochodem wraz z dziadkiem miała wypadek, gdy ten nagle wyparował. Samochód spadł w przepaść
dziewczyna z dużymi obrażeniami nie mogła wyjść z samochodu. Widziała nad swoją głową sępy. Czekały. Jedynym towarzystwem był pies Patrick. Nagle dziewczyna odkrywa swoje tajemnicze zdolności. Za pomocą myśli mogła wyleczyć swoją złamaną rękę,i zranioną nogę. Tymczasem do miasta przybywają nowi goście i ustalają najważniejsze sprawy. Wcześniej odkryto że całe miasto otacza niewidzialna bariera, przez którą przejść nie można. Wszyscy myślą że zniknięcia osób powyżej piętnastego roku życia to sprawa pewnej elektrowni w którą dawniej uderzył meteoryt. Całą sprawę nazwano ETAPEM.

Książka ogólnie rewelacyjna i pragnę dodać ze bardzo mnie wciągnęła. Lubię tego typu książki. Na pewno przeczytam kolejną część.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz