Autor: Cristina Sanchez Andrade
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 302
Rok wydania: 2010
Coco Chanel a tak naprawdę Gabrielle Bonheur Chanel, zawsze mnie ciekawiła. Przez pewien okres w moim życiu byłam wręcz zafascynowana tą ikoną mody. Nie wiedziałam jak wyglądało jej życie. Co czuła gdy tworzyła te cudowne projekty. Nie wiedziałam że pod powłoką silnej, impulsywnej pewnej siebie chwilami wręcz sadystycznej kobiety skrywała się mała dziewczynka chcąca mieć blisko siebie kogoś. Mało tego, ona sama nie wiedziała że potrzebuje bliskości drugiego człowieka.
Czego spodziewałam się po kobiecie która pokazała że my, słaba płeć też możemy nosić luźne rzeczy? Bez gorsetów, długich sukien strojnych kapeluszy? Kobiecie która wylansowała słynną małą czarną sukienkę którą do tej pory chętnie noszoną kobiety na całym świecie? No więc powiem, spodziewałam sie osoby pewnej siebie, ale potrafiącej okazać uczucia, powiedzieć 'kocham' i 'nienawidzę', 'szanuję', 'wybaczam'. Otoczonej przyjaciółmi i bliskimi. To co pokazała mi książka 'Coco' kompletnie nie grało z moimi wyobrażeniami.
Zimna z niej była kobieta, nie powiem. Ale jej największym problemem był, brak okazywania uczuć. Była jak marmurowy posąg. Zimna, kamienna chcąca pokazać że jest 'panią'. Wszystkich chciała mieć dla siebie. Co dawało efekt taki, że zamiast zyskiwać, traciła przyjaciół. Wręcz zyskiwała wrogów. Pod koniec swoich dni przed oczami przelatuje jej całe życie. Zaczyna rozumieć jak poważne błędy popełniła, i jak wiele straciła na rzecz bogactwa, sławy. Za nic miała miłość.
" -A miłość?
-Miłość wynika z pragnienia, żeby ktoś nas kochał.A to znowu egoizm."
Ale kochała, naprawdę kochała mężczyznę który zniknął szybko z jej życia, pozostawiając w nim ślad na zawsze. Coco zastanawiała się jakby jej życie potoczyło się gdyby urodziła mu dzieci.
Spędziła z nim życie, i szczęśliwa umarła otoczona rodziną. Dziećmi, wnukami. Z tego co wyczytałam, w książce jego imię różni się od rzeczywistego. Było tam też kilka innych elementów niezgodnych.
Podsumowując zdecydowanie wolę biografie pisane przez ich bohaterów. Wiem czy wszystko w nich opisane to prawda. Ale ta książka dała mi pewne wyobrażenie o legendarnej Coco. I póki co będę się go trzymać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz