Autor: P.C Cast i Kristin Cast
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 328
Rok wydania: 2009
Dlaczego sięgnęłam po tą książkę? Koleżanki. Polecały, zachwalały.
Nie byłam do końca zdecydowana. Aż nagle dostałam cały pakiet na gwiazdkę. Z niechęcią zaczęłam czytać. Czytam, czytam i dziwne..zaczęła mnie wciągać. Świetny pomysł, treść także nie najgorsza. Pisana językiem młodzieży dzięki czemu łatwo ją zrozumieć, a także szybko sie czyta. Fragmentami drażniąca, wzbudzająca sympatię, zanudzająca i aż do granic możliwości przesycona akcją. Czyli wszystko tu jest. A okładka..co tu dużo mówić. Cudowna !
Zoey to zwyczajna nastolatka, jak ty czy ja. Swoje życie dzieli pomiędzy znajomych, szkołę i rodzinę. Zawsze musi coś się nie udawać w tym wypadku rodzina. Kompletne zero jeśli chodzi o zainteresowanie. Jej ojczym przypominał strasznie mojego ojca. Przez co od samego począku miałam ochotę pójść do nich i ojcu wykręcić łepek. Za to babcia.. jak chyba każda babcia cudowna, wspierająca i wiecznie uśmiechnięta. Momenty gdy się pojawiała czytałam zachłannie i uśmiechałam się pod każdym słowie przez nią wypowiedzianym.
Pewnego dnia w szkole Zoey zostaje Naznaczona. Jej czoło pokrywa znak, przez który musi znaleźć się w mrocznym Domu Nocy. Szkole dla młodych wampirów. Przyjaciele i rodzina zostawiają ją samą. Jedynie babcia walczy o kontakt z wnuczką. Zoey jest wyjątkowa jako jedyna ma wypełniony znak. W całym Domu Nocy wzbudza zainteresowanie.
„[...]ciemność nie zawsze oznacza zło, a światło nie zawsze niesie za sobą dobro.”
Dziewczyna zaprzyjaźnia się z grupką adeptów Stevie Rae dziewczyną pełną energii z którą dzieli pokój. Damienem niezwykle inteligentym homoseksualistą, a także z bliźniaczkami duchowymi Erin i Shaunne. Cała paczka wywołuje uśmiech na twarzy. Chciałabym mieć tak zgranych przyjaciół. Wspierają się i od samego początku świetnie spędza się im czas razem.
„Szukam siły nie po to, by stać się mocniejsza od innych, ale by zwalczyć swego najgroźniejszego przeciwnika : własne wątpliwości.”
Polecam książkę każdemu. No oczywiście w szczególności fanom wampirów. ;) Ciekawa, sprawia że uśmiech sam pojawia się na naszej twarzy.
Nie byłam do końca zdecydowana. Aż nagle dostałam cały pakiet na gwiazdkę. Z niechęcią zaczęłam czytać. Czytam, czytam i dziwne..zaczęła mnie wciągać. Świetny pomysł, treść także nie najgorsza. Pisana językiem młodzieży dzięki czemu łatwo ją zrozumieć, a także szybko sie czyta. Fragmentami drażniąca, wzbudzająca sympatię, zanudzająca i aż do granic możliwości przesycona akcją. Czyli wszystko tu jest. A okładka..co tu dużo mówić. Cudowna !
Zoey to zwyczajna nastolatka, jak ty czy ja. Swoje życie dzieli pomiędzy znajomych, szkołę i rodzinę. Zawsze musi coś się nie udawać w tym wypadku rodzina. Kompletne zero jeśli chodzi o zainteresowanie. Jej ojczym przypominał strasznie mojego ojca. Przez co od samego począku miałam ochotę pójść do nich i ojcu wykręcić łepek. Za to babcia.. jak chyba każda babcia cudowna, wspierająca i wiecznie uśmiechnięta. Momenty gdy się pojawiała czytałam zachłannie i uśmiechałam się pod każdym słowie przez nią wypowiedzianym.
Pewnego dnia w szkole Zoey zostaje Naznaczona. Jej czoło pokrywa znak, przez który musi znaleźć się w mrocznym Domu Nocy. Szkole dla młodych wampirów. Przyjaciele i rodzina zostawiają ją samą. Jedynie babcia walczy o kontakt z wnuczką. Zoey jest wyjątkowa jako jedyna ma wypełniony znak. W całym Domu Nocy wzbudza zainteresowanie.
„[...]ciemność nie zawsze oznacza zło, a światło nie zawsze niesie za sobą dobro.”
Dziewczyna zaprzyjaźnia się z grupką adeptów Stevie Rae dziewczyną pełną energii z którą dzieli pokój. Damienem niezwykle inteligentym homoseksualistą, a także z bliźniaczkami duchowymi Erin i Shaunne. Cała paczka wywołuje uśmiech na twarzy. Chciałabym mieć tak zgranych przyjaciół. Wspierają się i od samego początku świetnie spędza się im czas razem.
„Szukam siły nie po to, by stać się mocniejsza od innych, ale by zwalczyć swego najgroźniejszego przeciwnika : własne wątpliwości.”
Polecam książkę każdemu. No oczywiście w szczególności fanom wampirów. ;) Ciekawa, sprawia że uśmiech sam pojawia się na naszej twarzy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz